Moralność, medytacja, mądrość
Viradhammo Ajahn, 28 Jun 2007 21:31
Moja tradycja buddyzmu pochodzi z Tajlandii. To, co chciałbym wam zaproponować, to kilka zasadniczych idei tej formy tajskiego buddyzmu. Buddyzm to bardziej religia refleksji niż wierzeń. Cokolwiek więc powiem, będzie to sposób, w jaki ja doświadczam buddyzm i co możecie rozważyć. Nie uważam siebie za eksperta w dziedzinie buddyzmu. Ludzie często pytają, czy buddyzm to religia, ponieważ my nie mówimy o Bogu. Powiedziałbym, że buddyzm to jest religia, ale jego "narzędzia" różnią się od "narzędzi" chrześcijaństwa. Jest to różna postawa religijna od postawy teistycznej. Buddyzm ma cel. Celem tym na poziomie indywidualnym jest uwolnienie się od wszelkiego cierpienia, a na poziomie społecznym - zapewnienia ludziom tej możliwości uwolnienia się od cierpienia.
Drzewo w lesie
Chah Ajahn, 24 Jun 2007 09:32
Prawdziwego spokoju nie można znaleźć nigdzie na świecie. Taka jest natura świata. Zamiast na świat, spójrz w głąb siebie i tam go poszukaj.
Zauważyć przestrzeń
Sumedho Ajahn, 23 Jun 2007 17:08
W trakcie medytacji pozostajemy czujni i uważni; to jest niczym słuchanie – przebywanie z chwilą taką, jaka jest – tylko samo słuchanie. Naszym zadaniem jest przyjęcie do świadomości rzeczywistości, zwrócenie uwagi na przestrzeń i formę, Nie-uwarunkowane oraz Uwarunkowane.
Cierpliwość
Sumedho Ajahn, 23 Jun 2007 16:58
Cnota cierpliwości jest według wszelkiego prawdopodobieństwa najbardziej znaczącą ze wszystkich cnót, o jakich powinniśmy w tych czasach pomyśleć, albowiem, jeśli nie jesteście cierpliwi, wówczas nie jest możliwe osiągnięcie jakiegokolwiek rozwoju duchowego. Mogę nawet myśleć w ten sposób: „Podejmę praktykę zen, która jest natychmiastowa; nie będę sobie zawracał głowy Therawadą, gdyż zajmuje ona zdecydowanie za dużo czasu. Pragnę uzyskać natychmiastowe oświecenie; szybko, tak abym nie musiał w kółko czekać, wykonując nużące czynności i zajmując się rzeczami, które zabierają czas i na które nie mam w ogóle ochoty. Może wystarczy skorzystać z kursu, albo zażyć tabletkę lub mieć jakieś urządzenie i stać się szybko oświeconym!”.
Praktyka miłującej dobroci
Sumedho Ajahn, 23 Jun 2007 16:48
Kilesa Mara
Lee Ajaan, 23 Jun 2007 16:33
Natura tego świata przejawia się w fakcie, iż nic nie jest absolutnie złe. Każda rzecz, każde zjawisko, muszą zawierać w sobie przynajmniej odrobinę dobra. Ta sama prawda odnosi się do różnych przejawów Mary, czyli demonów pokusy, jakie stają na drodze naszej praktyce. Rzecz nie polega na tym, iż one zawsze nam przeszkadzają. Czasami zmieniają się w naszych przyjaciół i towarzyszy; niekiedy w pracowników i stronników; innym razem w niewolników, pomagających nam i troszczących się o nas. Jeżeli to zrozumiecie — pojmiecie dlaczego należy podążać Drogą Środka. Z jednej strony musicie skupić uwagę na ich wadach; z drugiej zaś — na ich zaletach. Zarówno ich dobre jak i złe strony są przejawami jednej i tej samej rzeczywistości i jako takie egzystują wspólnie. Jeśli chodzi o nas, musimy zająć miejsce pośrodku, badając rzeczy i zjawiska tak, abyśmy nie działali powodowani podejrzeniem bądź uprzedzeniem. Skoro tylko dostrzeżemy pozytywne aspekty tych spraw, możemy je lepiej poznać. Możemy stać się sobie bliscy. Kiedy poznamy się i będziemy sobie bliscy, rozwiniemy z nimi rodzaj pewnej więzi. Jak powiedział sam Budda: vissasa parama ňati — znajomość jest najwyższą formą pokrewieństwa.
Samadhi Bhavana
Chah Ajahn, 23 Jun 2007 11:24
Słuchanie Dhammy jest niezwykle pożyteczne i jako takie jest jednym z aspektów samej praktyki. Zachęcam was abyście słuchając pewnie osadzili wasze ciało i umysł w samadhi. W czasach Buddy słuchano Dhammy w głębokim samadhi aby ją poznać i przeniknąć, i wielu Jego uczniów faktycznie urzeczywistniło Dhammę siedząc i słuchając jej.
Słowo Buddhy
Nyanatiloka Mahathera, 13 Jun 2007 17:41
Sztuka życia - medytacja wglądu
Goenka S N, 10 Jun 2007 12:00
Wszyscy poszukujemy spokoju i harmonii, ponieważ właśnie tego nam w życiu brakuje. Od czasu do czasu każdy z nas doświadcza wzburzenia, irytacji, cierpienia. Kiedy ogarniają kogoś tego typu uczucia, nie on jeden ich doświadcza - zaraża nimi najbliższe otoczenie. Człowiek emanuje zdenerwowaniem, które udziela się każdemu, kto się z nim wtedy zetknie. Z pewnością nie jest to właściwy sposób życia.
Schronienie w Buddzie
Bodhi Bhikkhu, 10 Jun 2007 11:49
Pierwszą rzeczą jaką robimy wchodząc na buddyjską ścieżkę, jest przyjęcie schronienia w Trzech Klejnotach; pierwszym klejnotem w którym znajdujemy schronienie jest Buddha — Przebudzony. To zdarzenie jest początkiem nowego etapu w naszym życiu, dlatego warto czasem poświęcić chwilę i rozważyć jego wielkie znaczenie. Zbyt często bowiem jesteśmy skłonni uważać, że uczyniliśmy pierwsze kroki na ścieżce — tak oczywiście jest, ale pod warunkiem, że od czasu do czasu naprawdę uczciwie i głęboko rozważymy dokąd zaszliśmy i czy nasze działania rzeczywiście kierują nas do obranego celu.
O mowie do Kalamów
Bodhi Bhikkhu, 10 Jun 2007 11:39
Dziś na nowo przyjrzymy się często cytowanej mowie Buddhy, Kalama Sutrze. Ta sutra jest określana jako „namowa Buddhy do samodzielnego sprawdzenia”, ale chociaż w sutrze rzeczywiście dogmatyzmowi i ślepej wierze silnie przeciwstawiono samodzielne sprawdzanie i badanie, to jednak cokolwiek problematyczne jest, czy rzeczywiście treść sutry jest zbieżna ze wszystkim, co się na jej temat twierdzi. W przypadku tego urywka tekstu, zacytowanego bez podania kontekstu, Buddha został ukazany jako pragmatyczny empiryk, który odrzuca wszelkie doktryny i wiarę. Natomiast jego Nauka (Dharma) dla ludzi samodzielnie myślących jest po prostu narzędziem służącym poznaniu prawdy poprzez akceptowanie lub odrzucanie rzeczy wedle własnego widzimisię.
Metta i oddech
Thanissaro Bhikkhu, 10 Jun 2007 11:32
Mój nauczyciel mówił, żebym nie rozmawiał z ludźmi, którzy nigdy wcześniej nie medytowali. Zatem zacznijmy od medytacji. Zamknij oczy, ułóż dłonie w okolicy brzucha i przepełnij swoje myśli dobrym nastawieniem. Tego rodzaju nastawienie polega na życzeniu szczęścia sobie lub komuś.
Kamma
Thanissaro Bhikkhu, 10 Jun 2007 11:24
Kamma jest jednym z tych słów, których się nie tłumaczy. Jego podstawowe znaczenie jest dość proste – działanie – ale ze względu na wagę, jaką w naukach Buddhy przykłada się do działania, sanskryckie słowo karma mieści w sobie o wiele więcej znaczeń, niż może pomieścić polskie słowo „działanie”. Z tego powodu włączyliśmy to słowo do naszego słownika.
Brak ja czy nie ja?
Thanissaro Bhikkhu, 09 Jun 2007 20:36
Są to podstawowe zasady interpretowania nauk Buddhy, jednak jeśli zobaczymy, w jaki sposób większość autorów traktuje doktrynę anatta, zobaczymy, że te zasady są ignorowane. Niektórzy próbują ograniczyć interpretację braku „ja”, mówiąc, że Buddha zanegował istnienie wiecznego lub oddzielnego „ja”, jednak jest to udzielenie analitycznej odpowiedzi na pytanie, które powinno być odłożone na bok. Inni próbują wyciągnąć konkluzję z kilku wypowiedzi rzuconych w rozmowie, które zdają się implikować, że nie ma „ja”; jednak bezpieczniej wydaje się przypuszczać, że narzucanie tych stwierdzeń, gdy odpowiada się na pytanie, jakie powinno być odłożone na bok, jest wyciąganiem wniosków, których nie powinno się wyciągać.
Życie z kobrą
Chah Ajahn, 07 Jun 2007 16:24
Ta krótka mowa ma przynieść korzyść nowej uczennicy, która wkrótce powróci do Londynu. Niech pomoże ci ona zrozumieć Nauczanie, które studiowałaś tu w Wat Pah Pong. Prościej mówiąc, jest to praktyka uwolnienia się od cierpień cyklu narodzin i śmierci.
Nibbāna
Thanissaro Bhikkhu, 06 Jun 2007 17:32
Wszyscy wiemy, co się dzieje, gdy ogień gaśnie. Płomienie zamierają i ogień odchodzi na dobre. Gdy po raz pierwszy dowiadujemy się, że nazwa dla celu buddyjskiej praktyki – Nibbāna – dosłownie oznacza gaszenie ognia, to trudno wyobrazić sobie bardziej negatywny obraz duchowego celu: zupełne unicestwienie. Bierze się to stąd, że taki sens tej koncepcji jest błędem w tłumaczeniu; nie tyle słowa, co obrazu. Co reprezentował zgaszony ogień dla Hindusów w czasach Buddhy? Na pewno nie unicestwienie.
Dhamma i niedualność
Bodhi Bhikkhu, 06 Jun 2007 17:26
Jednym z największych wyzwań dla buddyzmu Therawada w ostatnich latach było zetknięcie się klasycznej therawadzkiej vipassany z "niedualistycznymi" tradycjami kontemplacyjnymi, które najlepiej reprezentują Adwajta wedanta i buddyzm Mahajana. Reakcje na to spotkanie były różnorodne, od zdecydowanego przeciwstawiania się do prób syntezy i hybrydyzacji. Ten esej nie rości sobie, oczywiście, pretensji do pełnego naświetlenia tego bardzo złożonego, pełnego subtelności, a czasami i napięć dialogu, ale mam nadzieje, ze rzuci on nań chociaż kilka iskier światła z kanonicznej therawadzkiej perspektywy.
Dwa oblicza Dhammy
Bodhi Bhikkhu, 06 Jun 2007 17:22
Przy pierwszym kontakcie z buddyzmem jawi się on nam paradoksalnie. Z punktu widzenia intelektu jest wręcz wymarzony dla ludzi samodzielnie myślących: rzeczowy, mocno osadzony w rzeczywistości, pozbawiony dogmatów - jest wręcz naukowy, biorąc pod uwagę jego poglądy i metody. Jednak, gdy głębiej poznajemy żywą Dhammę, szybko zauważymy, że jest też druga strona medalu, która wydaje się całkowitym zaprzeczeniem wcześniej dostrzeżonego racjonalizmu. Choć wciąż nie natkniemy się na sztywne wierzenia ani też luźne spekulacje, to jednak pojawiają się stricte religijne idee: wyrzeczenia się, kontemplacji i przywiązania; doktryna składa się z dwóch elementów: transcendentalnych koncepcji objaśniających znaczenie percepcji i myślenia oraz - co prawdopodobnie najbardziej wprawia w zakłopotanie - programu treningu, w którym wiara jest główną cnotą, zaś zwątpienie jest przeszkodą, barierą stojącą na ścieżce.
Podstawy Dhammy Buddy w praktyce medytacyjnej
Khin Sayagyi Thray Sithu U Ba, 06 Jun 2007 16:34
Anicca, dukkha, anatta — nietrwałość, cierpienie i wyzbycie się ego, to trzy, najbardziej charakterystyczne, elementy nauki Buddy. Jeśli rozumiecie we właściwy sposób anicca, poznacie dukkha w całej rozciągłości oraz anatta, jako prawdę ostateczną. Poznanie tych trzech rzeczy razem wymaga czasu.
Właściwa mowa
Thanissaro Bhikkhu, 06 Jun 2007 12:49
Jak powiedział kiedyś mój nauczyciel: „Jeśli nie potrafisz kontrolować swoich ust, w żaden sposób nie możesz mieć nadziei na opanowanie własnego umysłu”. Oto dlaczego właściwa mowa jest tak ważna w codziennej praktyce.
Wolność od strachu
Thanissaro Bhikkhu, 13 May 2007 18:16
Aby całkowicie wyzwolić umysł ze strachu, nie możesz zaprzeczać, że nie ma żadnego powodu, żeby się bać. Musisz przezwyciężyć przyczynę lęku: słabość umysłu wobec realnych niebezpieczeństw. Subtelność podejścia Buddhy do tej sprawy widać w jego naukach o procesie pomieszania lub raczej – zgodnie z buddyjską terminologią – procesie ułudy, który zmienia strach w coś niewłaściwego. W całej złożoności lęku złudzenie jest tym czynnikiem, który sam w sobie stanowi największą słabość umysłu i jednocześnie jest dla niego największym zagrożeniem. Dlatego Buddha, rozważając problem strachu, skupia się na złudzeniach i atakuje je na dwa sposoby. Nie tylko uświadamia ci, jak ważną rolę odgrywają one w przekształcaniu strachu w szkodliwe emocje, lecz także pomaga zbudować wewnętrzną siłę prowadzącą do wglądów, dzięki którym wyzwolisz umysł z iluzji. W ten sposób znika czynnik sprawiający, że strach jest nieumiejętny, a tym samym twój umysł już go nie odczuwa.



