<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wikidot="http://www.wikidot.com/rss-namespace">

	<channel>
		<title>Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
		<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw</link>
		<description>Wiadomości w wątku dyskusyjnym &quot;Jak zwykle stronniczy artykuł z GW&quot;</description>
				<copyright></copyright>
		<lastBuildDate>Sat, 14 Mar 2026 17:04:43 +0000</lastBuildDate>
		
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-4770774</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-4770774</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 09 Sep 2020 11:06:42 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>NikolaiAnton</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>6824492</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>@Nagiljum, genialny post, bardzo dziękuję za wnikliwą analizę tematu i przedstawienie swoich poglądów na ten temat :)</p> <p>Pozdrawiam</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-4487731</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-4487731</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 03 Feb 2020 02:49:41 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>spodlasa</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>&quot;Niech buraki wierzą w co chcą&quot; coza przejwa buddysjskie miłosci.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3731079</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3731079</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 07 Mar 2018 14:23:37 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>HK1992</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>3757205</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Widziałam, ale nawet nie czytałam. Nie chciałam sobie psuć humoru :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3730175</guid>
				<title>Re: czypicki</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3730175</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 06 Mar 2018 15:01:14 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Miałem to już zostawić, ale jeszcze spróbuję ująć inaczej. :) Może komuś się przyda.</p> <p>Medytacja to rozwijanie siedmiu czynników oświecenia, do których drogą jest Szlachetna ośmioraka ścieżka. Jedni i drudzy &quot;uczeni&quot; zdają się tego nie rozumieć i usiłują udowodnić, że bezmyślne puszczanie bąków w poduszkę, dobrze lub źle wpływa na &quot;człowieczeństwo&quot;. :)</p> <p>Zróbmy sobie sami takie badanie naukowe. :)</p> <p>Bierzemy grupę medytujących i grupę kontrolną, która nie robi nic. Od razu trzeba założyć, że obie grupy składają się z identycznych osobników, o identycznym doświadczeniu życiowym, identycznych temperamentach, poziomie intelektualnym, motywacji, upośledzeniach, skrzywieniach&#8230; psychicznych i fizycznych.</p> <p>Medytujący siadają u korzenia drzewa, ze skrzyżowanymi nogami i wyprostowanymi plecami. Uważnie wdychają i uważnie wydychają. Co wykażą badania po dwudziestu latach? Że pozostają równie nieuważni we wdychaniu i wydychaniu jak grupa kontrolna? Jeśli nie pojęli właściwego poglądu, nie utrzymywali właściwych intencji, nie strzegli moralności, nie starali się o uważność permanentnie (w ciągu dnia), ich uważność nie była właściwa, to i nie osiągnęli właściwego skupienia. Ale jak zmierzyć jakość właściwego skupienia, skoro &quot;uczeni&quot; są na etapie spierania się o istotę snu i potrafią jedynie mierzyć częstotliwość fal mózgowych? Ale nie ma tak prosto. :)</p> <p>Jest całkiem sporo badań, które jasno dowodzą, że samo przyjęcie wyprostowanej postawy, w wygodnej pozycji, uruchamia w ciele produkcję hormonów odpowiedzialnych za poczucie pewności siebie, spokoju, pogody ducha. Jeśli więc medytujący będą przez dwadzieścia lat, starać się tylko o to - czy potrzebne są jakieś badania? Jeśli się pilnuję, żeby być pogodnym i każdy przejaw niezadowolenia, natychmiast rozpraszam przez przyjęcie odpowiedniej postawy ciała - będę bardziej &quot;uczłowieczony&quot;, czy nie? Będę bardziej, lub mniej&#8230; względem kogo? Grupy kontrolnej, czy względem siebie samego? Nawet jeśli wciąż będę roztrzepany, gdy tylko się zapomnę, to czy będę sprawniej powracał do uważności ciała? Sprawniej od kogo? Siebie, czy grupy kontrolnej?</p> <p>Ale to tylko wyprostowana postawa a pierwszy czynnik oświecenia to uważność i chyba jest oczywiste, że właściwa uważność, która stoi w całkowitej opozycji do uważności niewłaściwej. Tym &quot;uczonym&quot; chyba wydaje się, że uważność sama w sobie jest już właściwa. Właściwa uważność to uważność w czterech obszarach połączona z &quot;&#8230;porzuceniem pragnień i stresów w odniesieniu do świata&quot;. Jak uczeni chcą zmierzyć jakość i ilość tego odpuszczenia w każdym obszarze? Trzeba by wszystkich badanych zamknąć w domu bez klamek i poddawać identycznym bodźcom, żeby mieć choćby minimalne szanse na porównanie. Lećmy dalej.</p> <p>Żeby uważność mogła być właściwa potrzebna jest stosowna refleksja - drugi czynnik oświecenia. Łatwo powiedzieć &quot;odpuść&quot;, ale jak? W buddyzmie jest całe mnóstwo środków temu służących i medytacji mających tylko to jedno na celu - odpuszczenie. Ograniczę się tu jedynie do wspomnienia o dziesięciu rozmyślaniach i różnych rodzajach medytacji z Satipatthana sutty. Jedna medytacja może być odpowiednia dla mnie i pozwalać mi bardzo skutecznie odpuszczać różne rzeczy, ale całą resztę medytującej grupy, może doprowadzić do depresji. Pomijam już fakt, że owo &quot;człowieczeństwo&quot;, na pewno nie kojarzy się &quot;uczonym&quot; z odpuszczeniem, raczej przeciwnie.</p> <p>Trzeci czynnik oświecenia to energia, wigor, entuzjazm. Gdy już niektórym udaje się odpuścić, pojawia się entuzjazm, który również powinni rozwijać świadomie. Jeśli będą to robić permanentnie, to będą entuzjastyczni. To chyba normalne, że jeśli ktoś nastraja się entuzjastycznie, to jest entuzjastyczny? Do czego tu potrzebne badania naukowe? A jeśli będzie o to dbał przez 20 lat, to jest spora szansa na to, że wejdzie mu taka postawa &quot;w krew&quot; - stanie się jego kammą. Czy niezrozumienie tego przez &quot;uczonych nauczycieli medytacji&quot;, nie świadczy o ich kompletnym nieuctwie? Co tu badać? Jeden ćwiczy i ma spektakularne efekty a inny stoi w miejscu. To tak samo jak w moim poprzednim komentarzu - idziesz - przemieszczasz się. Pozostaje tylko pytanie, czy idziesz we właściwym kierunku? Ale na to, odpowiada słowo &quot;właściwy, właściwa&quot;.</p> <p>Gdy będąc w grupie medytujących, rozwinę uważność, kontemplując trzy cechy istnienia - odpuszczę przywiązanie do ciała, uczuć, umysłu i zjawisk, wzbudzę entuzjazm i zacznę rozwijać radość i będę to robił myślą, mową, uczynkiem, podczas pracy, dbając o stałe utrzymywanie właściwego stanu w każdej chwili, ktoś może udowodnić moją wyższość lub niższość nad grupą kontrolną? Trzeba by już porównywać cztery czynniki, gdy nie udało się nawet jednego.</p> <p>Żyjąc tak beztrosko, poświęcając medytacji początkowo po 10 min. dziennie, by dojść do&#8230; powiedzmy czterech godzin. W pozostałym czasie będę nadal rozwijał co jeszcze nierozwinięte&#8230; Żyjąc w ciągłym zadowoleniu, świadomie podtrzymywanym&#8230; stanę się wyciszony (piąty czynnik oświecenia)? Nie mając już powodów do niezadowolenia, będąc wewnętrznie zaspokojonym&#8230; kto może, kto śmie oceniać mój stan ducha i jakieś &quot;człowieczeństwo&quot;? Jak można czynić jakiekolwiek porównania wobec grupy kontrolnej, jaki miernik do mnie przystawić, jakim testom poddać? Komu miałbym czegokolwiek dowodzić? A potencjalni adepci medytacji? Co zyskają przez cały ten cyrk? Tylko zamęt. Jedyne czego potrzebują to nie dowody, a dobry nauczyciel i praktyka.</p> <p>Gdy wyciszenie będzie już tak głębokie, że przestaną mnie trapić wszelkie rozproszenia, skupienie (szósty czynnik oświecenia) stanie się naturalną konsekwencją. Umysł niemal pozbawiony skaz, nakierowany na jeden punkt, pozwoli doświadczać pierwszych wglądów. Co wtedy powiedzą &quot;naukowcy&quot;? Że mam halucynacje, gdy im opowiem o anatta? Że jestem aspołecznym czubkiem, bo nie podzielam ich &quot;wartości&quot;? :)</p> <p>A Gdy rozwinę równowagę (siódmy czynnik oświecenia) i z jednakowym spokojem będę przyjmował ból i przyjemność, smutek i radość&#8230;?</p> <p>Nie ma i nie może być żadnych badań nad medytacją, które by nie były niskiej jakości. Każdy kto się ich podejmuje, jednoznacznie się określa jako ignorant. Jedyne zaś czego nauczają owi &quot;nauczyciele&quot; to trzecie kajdany - bezpodstawne zasady i rytuały.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3729135</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3729135</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 05 Mar 2018 15:31:24 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>czypicki</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2012156</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Prowokacyjny tytuł, który ma niewiele wspólnego z treścią to typowa przynęta kliki - daliśmy się złapać.</p> <p>Dla mnie artykuł poruszył ważny temat - większość badań dotyczących skuteczności medytacji była niskiej jakości. A szkoda. W miarę możliwości dobrze by było badać efekty medytacji czy mindfulness. Badania naukowe, użyte odpowiednio mogą pomóc nam dowiedzieć się wiele o medytacji i umyśle.<br /> Ale to z czym mamy do czynienia teraz to nie są badania naukowe tylko próby zabłyśnięcia i łowienia naszej uwagi zaskakującymi nagłówkami.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3722813</guid>
				<title>Re: tomaszbddh</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3722813</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 26 Feb 2018 16:17:18 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Rozumiem Cię doskonale. Jeszcze całkiem niedawno prezentowałem identyczny pogląd. Spójrz na to nieco inaczej.</p> <p>Prawda bredni nie pokona. Ona tylko będzie istnieć jak od wieków - pod grubą warstwą bzdur, kłamstw i wszelkiego zła, jednak na wierzchu, to właśnie one będą zawsze. :) W przeciwnym razie, Dhamma byłaby zbędna.</p> <p>A teraz czy warto o nią &quot;walczyć&quot;? Najlepszym sposobem na zaprezentowanie prawdy odnośnie medytacji, właściwie jedynym, jest życie w zgodzie z Dhammą. Zerwanie przynajmniej trzech pierwszych kajdan - wkroczenie w strumień. Jeśli będziemy się angażować w żałosne potyczki nieuków, możesz być pewien, że ta sztuka się nie uda. Wiem co mówię. :) Przez lata bardzo aktywnie szerzyłem prawdę w różnych dziedzinach życia: polityce, ekonomii, historii, nauce i duchowości. Co osiągnąłem? Ano to, że stałem się przywiązany do tylu szlachetnych idei, że nie tylko medytacja stała się wręcz niemożliwa, ale i zwykły sen a nawet sprawiało mi to trudności w zwykłych codziennych relacjach z ludźmi. To by było tyle korzyści dla mnie a dla innych?</p> <p>Inni nawet nie chcą słyszeć o prawdzie w żadnej jej postaci. :) Chcą potwierdzenia tego, w co wierzą. Chcą wygodnych teorii i wygodnego, łatwego i przyjemnego życia.</p> <p>Właśnie dlatego jedne matołki zrobiły badania i wyszło im że medytacja jest dobra, a drugie matołki chcą to obalić. Jedni i drudzy otrzymali granty, bo przecież nie za swoje pieniadze to robili. A że nawet ci pierwsi nie mieli pojęcia o medytacji, świadczy sam fakt podjęcia jakichś &quot;badań&quot;. Czy ktoś potrzebuje naukowych badań, aby stwierdzić, że jeśli idzie, to mu drogi ubywa? Głupie co? :) Tak samo głupie jest dowodzenie skuteczności medytacji. Już pomijam to, że jeśli nie jest odpowiednio i ze zrozumieniem praktykowana, to faktycznie skutki będą żadne. Równie dobrze mogą być i negatywne.</p> <p>Jak więc upowszechniać prawdę? Przysiąść się do właściwego poglądu, wzbudzić właściwe intencje, przestawić się na właściwą mowę (!!!), właściwe postępowanie, właściwie zagospodarować życie, nieustannie dokonywać właściwego wysiłku (W momencie angażowania się w awantury, to staje się niemożliwe. Podobnie jest z mową i utrzymaniem intencji), być właściwie uważnym (zatem dokładna sprzeczność z zajmowaniem się bzdurami), no i osiągnąć właściwe skupienie, które odcina już całkowicie możliwość angażowania się w kłótnie.</p> <p>Po drodze, dobrze jest zajrzeć na Sasanę i opowiedzieć innym o swoich wnioskach, doświadczeniach&#8230; Pochwalić się sukcesami i opowiedzieć o porażkach - ku przestrodze. Wtedy każdy zainteresowany prawdą, będzie mógł podążać ku niej przetartym już przez Ciebie szlakiem, czego Ci życzę. :)</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3722670</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3722670</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 26 Feb 2018 13:14:49 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>tomaszbddh</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>3729097</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Nie tyle nie ma sensu tracić czasu, co warto poświęcić ten czas na mówienie prawdy. Prawda zawsze i w każdym wypadku pokona brednie, dlatego warto jest mówić i szerzyć swoje poglądy w dobrej wierze.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3702718</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3702718</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 06 Feb 2018 17:01:41 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Masz rację, nie ma sensu tracić czasu na tego typu publikacje/tematy.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3701954</guid>
				<title>Re: Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3701954</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 05 Feb 2018 23:20:43 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Ha, ha. :D A co tu sądzić? Najlepiej na &quot;człowieczeństwo&quot; wpływa zapewne czytanie GW i finansowanie grantów dla &quot;uczonych&quot; półgłówków, którzy nie mając pojęcia o medytacji, zabierają się za ocenę jej skutków. :D Żeby dopełnić miary imbecylizmu, wszystko wrzucają do jednego worka pod nazwą buddyzm. Jakby w obrębie samej therawady nie było przeróżnych technik, obiektów medytacyjnych i celów każdej z nich.</p> <p>Według mnie, nie ma sensu się tym zajmować, ani tym bardziej przejmować. Niech buraki wierzą w co chcą. Jedynym słusznym rozwiązaniem, będzie pewnie zaćpanie się &quot;towarem&quot; od dilera, albo od psychiatry. Kasa i tak trafi do big farmy a stamtąd do lobbystów z gatunku GW.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353#post-3701600</guid>
				<title>Jak zwykle stronniczy artykuł z GW</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-5173353/jak-zwykle-stronniczy-artykul-z-gw#post-3701600</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 05 Feb 2018 16:34:19 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p><a href="http://wyborcza.pl/7,75400,22986296,dalaj-lama-sie-myli-medytacja-nie-uczyni-cie-lepszym-czlowiekiem.html">http://wyborcza.pl/7,75400,22986296,dalaj-lama-sie-myli-medytacja-nie-uczyni-cie-lepszym-czlowiekiem.html</a></p> <blockquote> <p>&quot;Dalajlama się myli. Medytacja nie uczyni cię lepszym człowiekiem Naukowcy ostrzegają, że wcześniejsze badania, które postulowały łagodzący wpływ medytacji na ludzką osobowość, to pic na wodę. &quot;Gdyby każdego ośmiolatka nauczyć praktykowania medytacji, w ciągu jednego pokolenia świat uwolniłby się od przemocy&quot; - tym cytatem, przypisywanym obecnemu dalajlamie, uczeni z Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii rozpoczynają w piśmie &quot;Scientific Reports&quot; swój artykuł, w którym&#8230; rozprawiają się z prospołecznym wpływem medytacji. Badacze przeprowadzili metaanalizę wcześniejszych prac (w sumie przeszło 20) traktujących o jej zbawiennych efektach. Jak piszą, naukowcy postulowali w nich, że techniki medytacyjne przeniesione z buddyjskiej filozofii na grunt zachodnich społeczeństw czynią nas bardziej współczującymi i empatycznymi, sprawiają, że czujemy większą więź z ludzkością i światem oraz spada nam poziom agresji i uprzedzeń. Jednak zdaniem autorów obecnej publikacji wskazujące na to badania były m.in. obarczone poważnymi błędami metodologicznymi. Nowozelandzcy i brytyjscy uczeni wspominają, że z początku ich analiza wykazała, iż rzeczywiście - medytacja lekko łagodzi nieprzyjemne cechy człowieczeństwa i poprawia ludzką zdolność do współczucia i empatii. Kiedy jednak bliżej przyjrzeli się publikacjom, które stały za tym wnioskiem, okazało się, że w wielu przypadkach ich współautorami byli&#8230; nauczyciele medytacji. Mogło więc dojść do poważnego konfliktu pomiędzy etyką bezstronnego badacza a wynikającą z zawodowego interesu i własnych przekonań chęcią udowodnienia, że szare jest czarne. Poza tym do grup kontrolnych autorzy owych publikacji wybierali osoby pasywne - które ani nie praktykowały medytacji, ani nie poszukiwały innych sposobów na poprawienie swojej ludzkiej kondycji. Ciekawe byłoby, jak twierdzą, porównanie współczujących i empatycznych postaw pomiędzy osobami medytującymi i tymi poszukującymi innych sposobów &quot;uwolnienia świata od przemocy&quot;. Co więcej, okazało się, że nawet publikacje pisane przez nauczycieli medytacji nie były w stanie wykazać, iż jej praktykowanie zmniejsza poziom agresji, uprzedzeń czy zwiększa nasze poczucie jedności ze światem. A bez tego trudno uznać, że medytacja łagodzi ciemną stronę człowieczeństwa i czyni nas lepszymi - czyli bardziej prospołecznymi - ludźmi. - Nasze badanie nie przekreśla, oczywiście, moralnych aspiracji reprezentowanych przez buddyzm czy inne religie - komentuje współautor publikacji dr Miguel Farias z Uniwersytetu w Coventry.&quot;</p> </blockquote> <p>Miguel Farias wydał książkę &quot;The Buddha Pill: Can Meditation Change You?&quot; - oto jej opis:</p> <blockquote> <p>Millions of people meditate daily but can meditative practices really make us ‘better’ people? In The Buddha Pill, pioneering psychologists Dr Miguel Farias and Catherine Wikholm put meditation and mindfulness under the microscope. Separating fact from fiction, they reveal what scientific research – including their groundbreaking study on yoga and meditation with prisoners – tells us about the benefits and limitations of these techniques for improving our lives. As well as illuminating the potential, the authors argue that these practices may have unexpected consequences, and that peace and happiness may not always be the end result. Offering a compelling examination of research on transcendental meditation to recent brain-imaging studies on the effects of mindfulness and yoga, and with fascinating contributions from spiritual teachers and therapists, Farias and Wikholm weave together a unique story about the science and the delusions of personal change.</p> </blockquote> <p>Mogę podesłać link do książki jeżeli ktoś chciałby ją przeczytać.</p> <p>Co sądzicie?</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
				</channel>
</rss>