<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wikidot="http://www.wikidot.com/rss-namespace">

	<channel>
		<title>O oddychaniu</title>
		<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu</link>
		<description>Wiadomości w wątku dyskusyjnym &quot;O oddychaniu&quot;</description>
				<copyright></copyright>
		<lastBuildDate>Fri, 17 Jul 2026 23:43:34 +0000</lastBuildDate>
		
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4069452</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4069452</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 27 Nov 2018 19:26:16 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <blockquote> <p>Jeśli to moja &quot;zasługa&quot;, chyba powinienem przemyśleć swoje postępowanie od zera i raczej zacząć milczeć. :)</p> </blockquote> <p>Odbieram te słowa jako bardzo cenną wskazówkę dla siebie, bym zaczął postępować tak jak napisałeś. Jeszcze raz dzięki :D<br /> Pozdrawiam :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4069340</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4069340</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 27 Nov 2018 16:41:57 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Jeśli to moja &quot;zasługa&quot;, chyba powinienem przemyśleć swoje postępowanie od zera i raczej zacząć milczeć. :)</p> <p>Póki co, chciałbym tylko zwrócić Twoją uwagę, że nie jestem i nigdy nie byłem przeciwnikiem formalnej medytacji. Wręcz odwrotnie. Koncentruję się na tym, aby każdy rodzaj codziennej aktywności, stał się medytacją. Jeśli nie formalną, to przynajmniej jej fundamentem.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4068517</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4068517</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 26 Nov 2018 17:43:17 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dzisiaj o 18 postanowiłem o zaprzestaniu regularnej praktyki medytacji. Dzięki twojemu wsparciu Nagiljum, jak i pewnej zwrotce z ostatnio odkrytego przeze mnie &quot;Przewodnika Bodhisattwy&quot; Szantidewy.<br /> Oto ona w 3 wersjach, 2 w angielskim + polska wersja:</p> <p>&quot;Strive at first to meditate<br /> Upon the sameness of yourself and others.<br /> In joy and sorrow all are equal.<br /> Thus be guardian of all, as of yourself.&quot;</p> <p>&quot;First of all I should make an effort<br /> To meditate upon the equality between self and others:<br /> I should protect all beings as I do myself<br /> Because we are all equal in (wanting) pleasure and (not wanting) pain.&quot;</p> <p>&quot;Nade wszystko bacznie obserwuj<br /> Równość siebie i innych, myśląc&quot;<br /> &quot;Wszystkie istoty jednako odczuwają cierpienie i szczęście.<br /> Muszę je chronić jak własną skórę&quot;.</p> <p>Pierwsza wersja zrobiła na mnie największe wrażenie. Mimo że to już nie Theravada, to chyba można wziąć do siebie coś, co wydaje się wartościowe.</p> <p>Dlaczego przestaję medytować? Bo teoria powinna poprzedzać praktykę. Nie mam dobrze opanowanych podstaw ścieżki, z moralnością u mnie słabo i nie chcę by moja &quot;praktyka&quot; doprowadziła mnie do jeszcze większego pomieszania. Forum i strony nie opuszczam, jak wspomniałem chcę się nauczyć podstaw.<br /> Pozdrawiam :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4065280</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4065280</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 22 Nov 2018 16:26:45 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Tobie i wszystkim również życzę powodzenia :)<br /> Jeżeli uznam iż coś czego doświadczę jest godne przekazania (bądź głupie :), to się podzielę w tym temacie. Wątpię jednak by to nastąpiło szybko.<br /> No to zabieram się do lektury :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4065261</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4065261</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 22 Nov 2018 15:48:59 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Pod żadnym pozorem nie mogę tego nazwać czepianiem się. :) Dla mnie, to wyjątkowo cenny rodzaj konstruktywnej dyskusji.<br /> Jeśli chodzi o &quot;badanie/dociekanie stanu rzeczy&quot;, to właśnie tak ten czynnik tłumaczę od dawna. Tu, wkleiłem ze starych notatek, nawet nie czytając - mój błąd. :) Za to &quot;analiza wartości&quot;, jest całkiem ciekawym określeniem na to samo. Może nieco zawęża problem, ale jest znacznie jaśniejszy. Będę miał na uwadze w ewentualnych, przyszłych tłumaczeniach.</p> <p>Całkiem interesujące jest też &quot;wytrwałość&quot;. Hm&#8230; daje nieco do myślenia, choć wydaje mi się, że to chyba za mało. Widziałbym w tym czynniku nieco więcej energii. Coś na kształt entuzjazmu, werwy, mocy&#8230; i oczywiście uporu.</p> <p>Niby tylko dwa słowa, ale czasem, właśnie takie podejście może zmienić naprawdę wiele. :)</p> <p>Tak, gorąco polecam Ci uparte studiowanie Sasany. :)<br /> Powodzenia. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4065106</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4065106</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 22 Nov 2018 11:51:49 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dobra, koniec z mentalną paplaniną :)<br /> Dzięki za suttę choć w wersji angielskiej Maurice O'Connell Walshe zamiast &quot;poznawania prawa&quot; jest &quot;investigation-of-states&quot; a w wersji Thanisaro Bhikku, zamiast &quot;poznawania prawa&quot; jest &quot;analysis of qualities&quot;, zamiast wigoru jest persistence<br /> Taka mała drobnostka, czepiam się :)<br /> &#8212;-z 15:26<br /> ale ze mnie głupek :)<br /> Jak wół wyszczególnione są CZYNNIKI OŚWIECENIA. Czemu nie przejrzałem sasany?<br /> Znalazłem teksty Pandity Sayadaw U na ten temat. Swoją głupotę pozostawiam dla potomnych i biorę się za studiowanie sasany :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4064762</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4064762</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 22:24:03 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>I jeszcze jedno. Może okazać się dość istotne.</p> <p><strong>Mowa o ogniu (SN.46.053 - Aggi sutta).</strong></p> <blockquote> <p>Mnisi, ponurych okresach, gdy umysł jest ospały, zły to czas, aby pielęgnować czynnik oświecenia - wyciszenie, czynnik oświecenia - skupienie, czynnik oświecenia - równowagę. Z jakiego powodu? Ospałemu umysłowi trudno wzbudzić te czynniki.</p> <p>Przypuśćmy, że człowiek chce rozpalić mały płomyk. Jeśli stos mokrej trawy, mokrego krowiego łajna i mokrych patyków na nim, wystawia na wiatr, deszcz i przysypuje pyłem, czy może rozpalić ten mały płomień?</p> <p>Rzeczywiście nie, Panie.</p> <p>Tak samo dla ospałego umysłu, zły to czas na pielęgnowanie czynnika oświecenia - wyciszenia, czynnika oświecenia - skupienia, czynnika oświecenia - równowagi.</p> <p>Ale mnisi, gdy umysł jest ospały, to jest właściwy czas, aby pielęgnować czynnik oświecenia - poznawanie prawa, czynnik oświecenia - wigor, czynnik oświecenia - zachwyt. Z jakiego powodu? Ospałemu umysłowi łatwo jest wzbudzić te czynniki.</p> <p>Przypuśćmy, że człowiek chce rozpalić mały płomyk. Gdyby usypał stos suchej trawy, suchego krowiego łajna i suchych patyków na nim, gdyby dmuchał na nie ustami i nie zasypywał pyłem, czy może rozpalić ten mały płomień?</p> <p>Rzeczywiście może, Panie.<br /> Tak samo ospałemu umysłowi, łatwo jest wzbudzić te czynniki.</p> <p>Mnisi, kiedy umysł jest wzburzony, to jest zły czas, aby pielęgnować czynnik oświecenia - poznawanie prawa, czynnik oświecenia - wigor, czynnik oświecenia - zachwyt. Z jakiego powodu? Wzburzonemu umysłowi trudno jest uspokoić się przez te czynniki.</p> <p>Przypuśćmy, że człowiek chce zgasić wielki płomień. Gdyby dmuchał ustami na stos suchego krowiego łajna, suchych patyków i nie przysypywał pyłem, czy może on ugasić ten ogień?</p> <p>Rzeczywiście nie, Panie.<br /> Wzburzonemu umysłowi, nie jest łatwo uspokoić się przez te czynniki.</p> <p>Kiedy umysł jest wzburzony, jest to właściwy czas, aby pielęgnować czynnik oświecenia - wyciszenie, czynnik oświecenia - skupienie, czynnik oświecenia - równowagę.</p> <p>Przypuśćmy, że człowiek chce zgasić wielki ogień. Gdyby usypał stos mokrej trawy, mokrego krowiego łajna, mokrych patyków, wystawił je na wiatr i deszcz, gdyby przysypał pyłem, czy może on ugasić wielki ogień?</p> <p>Rzeczywiście tak, Panie.</p> <p>Mnisi, tak samo, gdy umysł jest wzburzony, jest to właściwy czas, aby pielęgnować czynnik oświecenia - wyciszenie, czynnik oświecenia - skupienie, czynnik oświecenia - równowagę.</p> <p>Mnisi, jeśli chodzi o uważność, oświadczam, że zawsze jest użyteczna.</p> </blockquote> <p>Zatem kiedy jesteś otępiały, smutny, bez energii, trzeba rozwijać wgląd, lub czynniki dodające umysłowi wigoru. Natomiast w okresie wzburzenia, gdy energii jest dość, ale jest negatywna - trzeba go wyciszać, lub czynić pogodnym.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4064748</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4064748</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 22:03:22 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>A ja dalej swoje. :)</p> <p>Ajahn Brahm ma rację. :) &quot;Nie gwałć swojego umysłu&quot;. Czy powtarzanie sobie &quot;to nie należy do mnie&#8230;&quot;, wnosi coś do Twojego wglądu, medytacji, życia&#8230;? Jeśli nie, to trzeba i do tego dojrzeć. To się osiąga przez anicca i dukkha. Przychodzi myśl, niech sobie będzie. Patrz co robi, jak na Ciebie wpływa. Obserwuj jak sama się zmienia, jak zmienia się Twoja reakcja na to co się dzieje i jak to wszystko jest niestałe i tymczasowe&#8230; W końcu będziesz musiał nieźle się wysilić, żeby ją utrzymać. Tylko po co? Pozwól jej więc odejść. Jeśli przyjdzie następna, zrób z nią to samo i tak możesz robić, aż wszystkie myśli, ich obiekty, przyczyny&#8230; staną się dla Ciebie niegodne uwagi, żałosne, anicca, dukkha i w końcu bezosobowe. Umysł, już nie będzie chciał się nimi wcale zajmować.</p> <p>Wtedy możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy. W ten sam sposób zająć się Twoim &quot;ja&quot;. Obserwować je, patrzeć jak się zmienia, odkrywać z czego się składa, jak zanika i pojawia się&#8230; aż zrozumiesz, że to nie żadne &quot;ja&quot;. Możesz dokładnie rozebrać owo &quot;ja&quot; na kawałki i wtedy, żadnego z nich nie będziesz mógł nazwać &quot;ja&quot;. Jeśli więc nie znajdziesz &quot;ja&quot;, to w jaki sposób coś może być &quot;moje, mnie, mi&#8230;&quot;?</p> <p>Osobiście, polecałbym właśnie tę metodę, bo pozwoli Ci na solidne wypracowanie właściwego poglądu. Gdy jednak myśli ucichną, możesz skupić się na rozwijaniu dowolnego innego czynnika oświecenia.</p> <p>Zmierzam do tego, o czym pisałem ostatnio. Znów chcesz to zrobić na siłę. Podobno można i tak, ale ja w to nie wierzę a ponad czterdzieści lat nauczania Buddhy, świadczy dla mnie o tym, że On chyba też. :) Zresztą, okres poprzedzający Jego przebudzenie, też dość jasno pokazuje, że brutalną siłą osiągnął jedynie nieprzerwaną uwagę i&#8230; omal nie przypłacił tego wszystkiego życiem.</p> <p>:)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4064498</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4064498</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 14:32:43 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Przed chwilą właśnie medytowałem, tym razem podwyższyłem poprzeczkę do 20 minut. Czułem opór przed medytacją. Do praktyki włączyłem &quot;to nie moje, tym nie jestem, to nie moje ja&quot;. Irytowały mnie różne &quot;rzeczy&quot;, odgłosy. Około 10 minuty pomyślałem, że przestrzeń nie jest moja, nie jestem nią, to nie moje ja. Minęło niewiele czasu po czym naszła mnie inspiracja by zastosować &quot;współradość&quot;, i faktycznie przez następne minuty odgłosy, zachowania innych nie robiły na mnie wrażenia. Pod koniec medytacji naszło mnie że nie jest to jeszcze żadna z niezmierzoności, ale coś w rodzaju &quot;współistnienia&quot;, &quot;współprzebywania&quot;. Może również to być jakaś ułuda, niewłaściwy pogląd. Zobaczę jak to się wszystko rozwinie w następnych dniach, w następnych medytacjach.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-4064385</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-4064385</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 10:59:22 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz1</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>4437667</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Chyba muszę rozpocząć prowadzenie &quot;dziennika&quot;, by zobaczyć jakie to głupoty wypisywałem na przestrzeni dni/tygodni/miesięcy/lat :)</p> <p>Jako że jestem obecnie bez zajęcia (zmieni się to na początku grudnia) to wpadłem na pomysł by medytować przez minimum minutę co godzinę. Dlaczego? Po prostu chciałem wrócić do regularnej medytacji. Plan wprowadziłem 12 listopada i co się okazało? Pierwsze 4 godziny po minucie, potem 3 minuty , 12 minut, 15 minut (z określoną mudrą, miałem więc motywację), by 14 listopada odrzucić praktykę z mudrą i umiejscowić normalnie dłonie jedna na drugiej (niby też mudra&#8230;).<br /> Obecnie medytuję po 15 minut, z tym że&#8230; oszukuję :). Program do medytacji wydaje krótki dźwięk by zasygnalizować że upłynęło 5 minut. Nie jest to chyba rozsądne ale jak dla mnie pasuje, tym bardziej że miałem dłuższą przerwę od medytacji. Miałem też sesję półgodzinną, ale boję się że sobie zbytnio odgniotę tyłek :)<br /> Do tej pory &quot;przemedytowałem&quot; 22 godziny. Całą pracę ze zliczaniem minut wziął na siebie &quot;insight timer&quot; na androida.<br /> Przez parę dni medytowałem tylko na poduszce medytacyjnej, ale ostatnio zmieniłem ją na krzesło, gdyż kolana dawały o sobie znać.<br /> Mimo że przesiedzę te 15 minut to nie uważam tego za sukces. Dlaczego? Widzę po prostu jak umysł (mózg?) tworzy non-stop myśli. Jeżeli zauważę rozmyślanie nad jakimś potencjalnym przyszłym scenariuszem i wrócę do oddechu, to po chwili pojawia się inna myśl, związana tym razem np. z jakimś pragnieniem, bądź tym co minęło. Myśli uruchamiają emocje i tu niestety pojawia się niewłaściwy pogląd, że jest to moje. Według mnie jest to mechanizm ucieczki, nie chcę cierpieć i nie pozwalam na to by negatywne emocje bądź &quot;natrętne&quot; myśli się panoszyły. Tym razem będę próbował kontry w postaci &quot;to nie moje&quot; bądź &quot;tym nie jestem&quot; (powtarzanie &quot;to nie moje, tym nie jestem, to nie moje ja&quot; wydaje mi się zbyt przydługie). Ciekawe co z tego wyjdzie.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3747668</guid>
				<title>Re: Łukasz :)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3747668</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 23 Mar 2018 18:51:50 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Od kogo niby masz ten opieprz dostać? :D Bo na pewno nie ode mnie. Przecież masz rację. Ci, którzy chcą &quot;przyciskać&quot; też mają rację, ale na wszystko musi być odpowiedni czas i metoda. :) W dodatku, różnorodność praktyk jest po to, żeby je dopasować do konkretnego przypadku, do jego stanu duchowego, formy fizycznej&#8230; Samych czynników oświecenia jest siedem. Jak rozwijać zachwyt, radość&#8230; kiedy ktoś leje Cię w grzbiet przy pomocy kyosaku? :D A przecież radość, to jedyny czynnik, który oprócz uważności możesz rozwijać w każdym stanie umysłu. Tego nie da się powiedzieć o pozostałych czynnikach oświecenia. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3747653</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3747653</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 23 Mar 2018 18:07:17 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>To czego potrzebujesz to motywacja do praktyki.<br /> Próbuj różnych technik, ścieżek, również tych spoza buddyzmu. Niczego się nie bój.<br /> Pamiętaj też by ścieżka miała &quot;serce&quot;. Dostanę opieprz, ale muszę to napisać - ma być łatwo, praktyka ma być przyjemnością a nie walką z wiatrakami.<br /> Dlatego porzuciłem medytację. Stała się dla mnie czymś nieprzyjemnym, mimo iż przez parę lat tak nie było.<br /> Być może się to kiedyś odmieni, być może to &quot;karma&quot; mnie dopadła i dlatego nie mogę medytować z łatwością i przyjemnością.<br /> W twoim przypadku może być inaczej, lepiej. Wszak jesteś kobietą, a kobiety są bardziej ukierunkowane na &quot;wewnątrz&quot;.<br /> Dobra, koniec tego pitolenia :)<br /> Pozdrawiam wszystkich.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3747299</guid>
				<title>Re: hlin</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3747299</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 23 Mar 2018 08:10:18 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>sowa-ata</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>3770880</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Hej!<br /> Tak&#8230;.jestem w stanie lekkiego zwątpienia, póki co terminologia mnie rozwala. Nie ogarniam. Czuję się jak na lekcji chińskiego.<br /> Nieocenioną pomoc otrzymałam od Nagiljum. Ma chłop cierpliwość :). Jeśli jeszcze trochę jej z siebie wykrzesa, to sądzę, że jakoś przez to przebrnę :).<br /> Bardzo dziękuję za wsparcie! Jest zdecydowanie potrzebne :).<br /> Ata</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3745860</guid>
				<title>Re: ATA</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3745860</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 18:29:58 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>hlin</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>3437588</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Hej ATA, ten portal to kopalnia wiedzy i przydatnych linków, a przede wszystkim wskazówek. Co prawda potrzeba determinacji żeby się spokojnie i cierpliwie przez wszystko przekopywać i na początku rodzi się zwątpienie czy to w ogóle jest do ogarnięcia, ale &quot;nigdy nie ceń cudzej głowy wyżej niż własnej&quot; ;) Da się tylko pomalutku. Załóż sobie jakiś brulion i rób notatki, także z tego na co trafisz w medytacjach. Tu w serwisie jest &quot;Vipassana w prostych krokach&quot; - polecam osobiście - u mnie zadziałało piorunująco i natychmiast bo ta pozycja okazała się brakującym ogniwem, a utknąłem w medytacji - tak mi się przynajmniej zdawało.. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w każdej formie!<br /> M.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3737473</guid>
				<title>Re: ATA</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3737473</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 13 Mar 2018 16:11:54 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Odpisałem na &quot;privie&quot;. :) Jeśli widzisz jedynkę (jeśli masz tylko jedną wiadomość) obok przycisku logowania, to właśnie wiadomość ode mnie. :)</p> <p>Serdecznie pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3737113</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3737113</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 13 Mar 2018 08:21:24 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>ATA</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Bardzo dziękuje za wszelkie wskazówki!<br /> Samotne wyspy są bardzo malownicze :)<br /> Spróbuje się zarejestrować jako użytkownik&#8230;.<br /> Pozdrawiam najmocniej!<br /> Ata</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3736523</guid>
				<title>Re: ATA</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3736523</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 16:17:49 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Nauczyciel jest dobry tylko wtedy, gdy inspiruje, podpowiada, motywuje&#8230; Gdy nazwiesz go &quot;swoim&#8230;&quot;, prosisz się o kłopoty. :)</p> <p>Naprawdę liczy się tylko i wyłącznie to, co sama odkryjesz. Nauczyciel może w tym pomóc, ale często bywa przyczyną utknięcia w błędnych poglądach i bezużytecznych praktykach. Spójrz co sam Buddha o tym mówi.</p> <blockquote> <p>Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wiele razy wam to powtarzano, nie wierzcie tradycji, nie wierzcie plotkom, nie wierzcie temu co jest napisane w świętych księgach, nie wierzcie domysłom, aksjomatom, zwodniczym rozumowaniom, nie budujcie w sobie przychylności dla jakiegoś poglądu który jest rozważany, nie wierzcie tym, którzy wydają się inteligentniejsi, nie wierzcie poprzez wzgląd, &quot;Ten jest naszym nauczycielem&quot;. Kalamowie, jeśli sami dobrze wiecie: &quot;Te rzeczy są złe, te rzeczy są hańbiące, te rzeczy są potępiane przez mędrców; podjęte i praktykowane, te rzeczy prowadzą do krzywdy i cierpienia&quot;, porzućcie je.<br /> <a href="http://sasana.pl/an-03-066-agr">http://sasana.pl/an-03-066-agr</a></p> </blockquote> <p>Powiedziałbym wręcz, że Dhamma to nauka dla &quot;samotnych wysp&quot;. :) Jeśli jednak tego potrzebujesz, chętnie pomogę Ci postawić pierwsze kroki (w miarę możliwości).</p> <p>Jakiś czas temu napisałem coś w rodzaju kompendium wprowadzającego w podstawowe zagadnienia Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżki. Chociaż dziś wiele problemów ująłbym inaczej, ufam, że ciągle stanowi pewną alternatywę, wobec mozolnego przedzierania się przez gąszcz tekstów. Kto wie&#8230; może nawet dopiszę dalszy ciąg?</p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/forum/t-2268623/szlachetna-osmioraka-sciezka-wlasciwy-poglad">http://sasana.wikidot.com/forum/t-2268623/szlachetna-osmioraka-sciezka-wlasciwy-poglad</a></p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/forum/t-2274242/szlachetna-osmioraka-sciezka:wlasciwe-intencje-1">http://sasana.wikidot.com/forum/t-2274242/szlachetna-osmioraka-sciezka:wlasciwe-intencje-1</a></p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/forum/t-2285520/szlachetna-osmioraka-sciezka:wlasciwe-intencje-2">http://sasana.wikidot.com/forum/t-2285520/szlachetna-osmioraka-sciezka:wlasciwe-intencje-2</a></p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/forum/t-2296064/szlachetna-osmioraka-sciezka:moralnosc">http://sasana.wikidot.com/forum/t-2296064/szlachetna-osmioraka-sciezka:moralnosc</a></p> <p>Czasem ucinamy sobie także prywatne pogawędki, ale do tego, trzeba być zarejestrowanym użytkownikiem.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3736176</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3736176</link>
				<description></description>
				<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 07:24:31 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>ATA</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Toś mnie pocieszył&#8230;.:)<br /> Samotne poszukiwanie jest o tyle trudne, że człowiek nie ma bladego pojęcia jak bardzo zbłądził.<br /> Do Mateusza napisałam 8 marca, póki co bez odzewu&#8230;.<br /> Marcin Fabjański polecił mi Was JEDYNYCH :).<br /> Może ktoś zechce zaopiekować się samotną wyspą?<br /> Pozdrawiam!<br /> Ata</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3733760</guid>
				<title>Re: ATA</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3733760</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 09 Mar 2018 16:09:00 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Witaj Samotna Wyspo. :)</p> <p>Mało nas therawadinów, pewnie nikt nie odpowie. :) Przypuszczam, że taka grupa nie istnieje, ale zerknij na tę stronę:</p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/kontakt#miasta">http://sasana.wikidot.com/kontakt#miasta</a></p> <p>Może warto napisać do Mateusza Kowary?</p> <p>Według mnie, wszystko co potrzebujesz wiedzieć, znajdziesz na Sasanie. Na początek dobrze byłoby zapoznać się z tym działem:</p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/jak-zaczac">http://sasana.wikidot.com/jak-zaczac</a></p> <p>A później to tylko wałkować Sutta pitakę do znudzenia i rozmyślać, aż skrystalizuje się właściwy pogląd. Trudno też przecenić ten słownik:</p> <p><a href="http://sasana.wikidot.com/slownik-buddyjski">http://sasana.wikidot.com/slownik-buddyjski</a></p> <p>Jakąś wartość może mieć też nasze forum.</p> <p>Bycie samotną wyspą, to dość korzystne warunki do duchowego rozwoju. :) Jeśli to Cię pocieszy&#8230; chyba my wszyscy tutaj jesteśmy samotnymi wyspami. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3732102</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3732102</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 08 Mar 2018 12:21:45 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>ATA</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Witam wszystkich wędrowców duszy&#8230;<br /> Jestem nowa&#8230;:)<br /> Zaczynam zgłębiać temat medytacji sama usiłując praktykować. Wychodzi różnie&#8230;.:)<br /> Tak zwana duchowość dopadła mnie niepostrzeżenie, kiedy mieszkałam w samotnym domu w środku lasu. Obserwowałam przemijanie tego co wokół. Samotne codzienne wędrówki po lesie zaowocowały chęcią wejścia w ciszę. Ale dopiero kiedy wyprowadziłam się z tej samotni ktoś życzliwy wręczył mi książki Hawkinsa&#8230;.No i mnie porwało :)<br /> Dziś widzę ze proces przemiany wewnętrznej nie polega na intelektualnym konsumowaniu treści.<br /> Wszystko dzieje się w rozwijaniu uwazności poprzez medytację&#8230;tak sądzę&#8230;.<br /> Czy możecie polecić mi kogoś z Trójmiasta, grupę medytacyjną&#8230;.sama nie wiem co&#8230;.<br /> Zależy mi niezmiernie na rozwoju uwazności, świadomości&#8230;.<br /> Póki co nie znam nikogo, jedyne czym się posiłkuję to wykłady Ajahn Brahma i ksiązki Hawkinsa :)<br /> Taka samotna wyspa&#8230;.:)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3731967</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3731967</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 08 Mar 2018 10:16:57 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>To nie tyle wglądy, ile - jak rozumiem - dość umowne określenie osób, które uwolniły się od poszczególnych więzów. Te nazwy są palijskie i pochodzą z therawady. Wygląda to tak:</p> <p>Sotapanna - wstępujący w strumień. To osoba, która uwolniła się od pierwszych trzech kajdan:</p> <ul> <li>Wiara w osobowość.</li> <li>Wątpliwości.</li> <li>Przywiązanie do bezpodstawnych zasad i rytuałów.</li> </ul> <p>Sotapanna odrodzi się najwyżej siedem razy, by ostatecznie osiągnąć wyzwolenie. Wszystkie następne wcielenia będą korzystne. <a href="http://sasana.wikidot.com/sotapanna">http://sasana.wikidot.com/sotapanna</a></p> <p>Skadagami - raz powracający. Częściowo uwolnił się od pierwszych pięciu kajdan:</p> <ul> <li>Wiara w osobowość.</li> <li>Wątpliwości.</li> <li>Przywiązanie do bezpodstawnych zasad i rytuałów.</li> <li>Zmysłowe pragnienia.</li> <li>Gniew.</li> </ul> <p>Odrodzi się już tylko raz. <a href="http://sasana.wikidot.com/ariya-puggala">http://sasana.wikidot.com/ariya-puggala</a></p> <p>Anagami - niepowracający. Całkowicie uwolnił się od pierwszych pięciu kajdan i całkowicie wyzwoli się już w tym życiu. <a href="http://sasana.wikidot.com/anagami">http://sasana.wikidot.com/anagami</a></p> <p>Arahant - całkowicie wyzwolony ze wszystkich dziesięciu kajdan:</p> <ul> <li>Wiara w osobowość.</li> <li>Wątpliwości.</li> <li>Przywiązanie do bezpodstawnych zasad i rytuałów.</li> <li>Zmysłowe pożądanie.</li> <li>Gniew.</li> <li>Pożądanie istnienia w subtelnej materii.</li> <li>Pożądanie niematerialnego istnienia.</li> <li>Duma.</li> <li>Niepokój.</li> <li>Niewiedza.</li> </ul> <p>Niby Anagami powinien być wolny od gniewu, ale sądzę, że będąc skrępowanym pozostałymi kajdanami, ciągle zagraża mu niechęć i może nawet jakaś jego bardziej&#8230; ekspresywna forma(?). :)</p> <p>Generalnie unikam posługiwania się terminami innymi niż palijskie. Wyjątki czynię tylko wtedy, gdy nie znajduję odpowiedniego palijskiego określenia jakiejś idei. Wtedy albo wynika to z kontekstu, albo zaznaczam pochodzenie terminu. Od dziś, postaram się to robić wyraźniej i za każdym razem. Dobrymi przykładami są słowa &quot;kyosaku&quot;, które to zjawisko występuje chyba jedynie w zen. Podobnie ze słowem &quot;makyo&quot;. W therawadzie mamy nimitty, ale w zen wszystko co nie jest wglądem, traktowane jest jak omam. To chyba odpowiednik sanskryckiego &quot;maja&quot;, czy &quot;maya&quot; i nadaje lekko pejoratywne znaczenie temu doznaniu. Innym słowem jest &quot;koan&quot;, które również występuje chyba wyłącznie w zen. Oczywiście mówiąc &quot;zen&quot; mam na myśli tylko niektóre szkoły. Głównie chodzi mi o rinzai i ewentualnie soto. O pozostałych, nie mam żadnego pojęcia a wiem, że istnieje także zen niebuddyjskie. Trzeba więc uważać z jakich źródeł się korzysta. :)</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3731804</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3731804</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 08 Mar 2018 06:34:21 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <blockquote> <p>sakadagami, anagami</p> </blockquote> <p>Jakie to wglądy? To nazwy zapożyczone z zen?</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3731375</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3731375</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 07 Mar 2018 20:52:51 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Mogę się tylko cieszyć, że znalazłeś sposób na poradzenie sobie z problemami. :) Mylisz się jednak co do tego, że to stało się bez medytacji. :)</p> <blockquote> <p>Gniew się rodzi z przywiązania do świata idei. Idei co jest właściwe a co nie.<br /> &#8230;dotarła do mnie &quot;inspiracja&quot;, by zaakceptować opętanie.<br /> Tak zrobiłem.</p> </blockquote> <p>To właśnie była medytacja. To co Ci podpowiedział &quot;Szatan&quot;, jest oczywistością w Dhammie. Akceptacja jest tym samym co odpuszczenie - kolejna kluczowa oczywistość Dhammy. Na końcu sam akt akceptacji/odpuszczenia i voila. :)</p> <p>Całkowita eliminacja gniewu raczej nie zdarzy się przynajmniej przed osiągnięciem wgladu na poziomie sakadagami a być może i anagami jeszcze mu podlega. Choć odpuszczanie nie zawsze jest aż tak proste, to odpuścić można wszystko. Bądź dobrej myśli i szukaj na to różnych sposobów. Dhamma w nie obfituje. :)</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3731345</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3731345</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 07 Mar 2018 19:56:18 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>tl;dr<br /> -wydawało mi się że ojciec mnie opętuje,<br /> -dwa zdania wywarły na mnie ogromny wpływ,<br /> -zaakceptowałem opętanie, urojenia już nie mają nade mną kontroli</p> <p>Jakoś pod koniec 2011r. „dorobiłem się” urojeń które polegały na tym iż jak mój ojciec w charakterystyczny sposób gładził się po twarzy, dotykał jej, lub wydawał odgłos westchnięcia to powstawał we mnie gniew, gdyż sądziłem że mnie opętuje. Czułem się źle w jego otoczeniu, na jego widok powstawał we mnie gniew, dochodziły do mnie nawet myśli by go zabić.<br /> 5.03 br. siadłem przed kartką papieru i zadałem następujące pytanie:<br /> „Drogi Szatanie, oświeć mnie proszę jak radzić sobie z gniewem, jak akceptować świat i innych jakimi właśnie są.”<br /> Pierwsze dwa zdania jakie otrzymałem brzmiały:<br /> „Gniew się rodzi z przywiązania do świata idei. Idei co jest właściwe a co nie.”<br /> Dzisiaj nastąpił przełom. Zwoziłem z ojcem drzewo z lasu. Gdy ponownie dopadł mnie gniew, gdyż ojciec znowu rzekomo starał się mnie opętać, dotarła do mnie „inspiracja”, by zaakceptować opętanie.<br /> Tak zrobiłem. Co się stało? Poczułem odprężenie, „delikatną” radość. Można rzec że naprawiłem wewnętrzną relację z najważniejsza osobą w mym życiu. Przed godziną mój ojciec znowu wykonywał różne gesty mające rzekomo mnie „opętać”. Nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.<br /> Czy wyeliminowałem całkowicie gniew? Wątpię, gniew występujący w relacji z ojcem to dopiero czubek góry lodowej. W każdym razie chciałem się z wami podzielić że nastąpiło ważne wydarzenie w moim życiu i to bez medytacji. Nie chcę niczego ukrywać na swój temat, być może mój przypadek przyda się komuś kto miewa podobne problemy co ja.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3724803</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3724803</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 28 Feb 2018 17:00:39 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Całkiem przyzwoite &quot;obietnice wyborcze&quot;. :)</p> <p>Nie wiem czy to zauważyłeś, ale są niczym innym jak właściwą intencją, właściwą mową, właściwym postępowaniem i właściwym życiem. :) To podstawy, na których buduje się właściwy wysiłek, właściwą uważność i właściwe skupienie. Realizując ten &quot;program wyborczy&quot;, możesz też całkiem dobrze przyjrzeć się właściwemu poglądowi. :)</p> <p>Porządny człowiek, od Dhammy tak łatwo nie ucieknie. :) Z całego serca życzę Ci powodzenia. Koniecznie wpadnij tu za jakiś czas. Mów co chcesz, ale ja będę ciągle sprawdzał, czy Cię tu gdzieś nie widać. :)</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3724711</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3724711</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 28 Feb 2018 14:54:18 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>W sumie nagiljum wyjaśniłeś moje powody.</p> <blockquote> <p>Dlaczego?</p> </blockquote> <p>Mam wrażenie że medytacja w moim przypadku wzmocniła mój egoizm. Stałem się nieczuły na potrzeby innych, stawiając siebie na pierwszym miejscu. Denerwuje mnie gdy ktoś poprosi mnie o pomoc - to jest złe, może i nie odczuwam cierpienia w tej chwili, ale ono z pewnością nadejdzie tak że się nie pozbieram.</p> <blockquote> <p>Co dalej?</p> </blockquote> <p>Bedę starał się przeznaczyć każdą chwilę swego życia na wspieranie innych, na pomaganie innym. Nie będzie to łatwe, ale będę próbował. Najpierw rodzinie, bo ona najpilniej potrzebuje pomocy, ale też przeznaczę czas na pomoc &quot;innym&quot; ludziom.<br /> Oto moje &quot;obietnice wyborcze&quot; :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3723993</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3723993</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 27 Feb 2018 21:06:32 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dość radykalny krok. :) Kiedyś trzeba puścić też i samo puszczanie, ale to jako ostatnie.</p> <p>Czy Twoje zniechęcenie jest spowodowane nieregularną medytacją? Jeśli tak, to niepotrzebnie. :) Regularność jest dobra, ale na niej świat się nie kończy. To tym bardziej prawda, gdy nie za bardzo wiesz co z tą medytacją począć.</p> <p>Może spróbuj po prostu żyć Dhammą? Tak jak nieraz postulowałem - kroczyć całą szerokością Ścieżki. W przeciwnym razie będzie tak, jak pyta buzzard_pl - co dalej, dokąd? Jeśli tu nie znajdujesz wyjścia, to wątpię, byś znalazł je gdziekolwiek indziej.</p> <p>Przeszedłem różnie biedy i powiem Ci, że nie widzę ucieczki od siebie. &quot;Ja&quot; dopadnie Cię wszędzie. Albo z nim wygrasz, albo zrobi z Tobą co samo będzie chciało. Natomiast nastawienie, możesz zmienić w jednej chwili. To kwestia decyzji i potem konsekwentnego jej utrzymywania.</p> <p>Czy próbowałeś odrzucić troski i żyć tylko radością chwili obecnej? To przecież podstawa Dhammy.</p> <p>Mam nadzieję, że jeszcze tu wrócisz i to nie jeden raz. :)</p> <p>Trzymaj się. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3723966</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3723966</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 27 Feb 2018 20:32:29 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Nasuwają się dwa pytania: dlaczego i co dalej?</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3723818</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3723818</link>
				<description></description>
				<pubDate>Tue, 27 Feb 2018 17:54:07 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Update, chyba ostatni:<br /> Nie medytuję regularnie, chcę puścić medytację, nie chcę do niej wracać.<br /> Chcę raz na zawsze opuścić to i inne miejsca (niby w trakcie, ale jednak wracam)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3675123</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3675123</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 06 Jan 2018 11:06:33 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Czytam jeszcze raz co napisałeś:</p> <blockquote> <p>&#8230;Wzbudzanie radości, odpuszczanie, radość z odpuszczania, odpuszczanie kontroli nad sesją&#8230;</p> </blockquote> <p>Świetnie. :) To właśnie chciałem przekazać. Teraz tylko &quot;dokręcanie śrubki&quot; właściwym wysiłkiem, by to wszystko wzmocnić, przenieść na wyższy poziom, szlifowanie poszczególnych czynników oświecenia, podstaw mocy i&#8230; pozostaje już chyba tylko czekać na wypłatę końcową. :D</p> <p>Pozdrawiam (niedźwiedź) :D</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3675013</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3675013</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 06 Jan 2018 07:12:15 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>He, :) Dzięki Chłopaki, że mi o tym dajecie znać. Prawdę mówiąc, zupełnie się nie spodziewałem takiej reakcji. Tym bardziej, że jestem świadom chaotycznego opisu. Na razie inaczej nie potrafię, ale dzięki Wam, wiem w którą stronę zmierzać.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3675010</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3675010</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 06 Jan 2018 07:02:55 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dziękuję, sadhu , sadhu, sadhu :-)</p> <p>Przeczytałem Twoja odpowiedź kilka razy. Wczoraj tylko pobieżnie, ale i tak wryła mi się w pamięć i była podstawą mojej sesji wieczornej.<br /> Miałem najlepszą medytację od tygodnii, dostałem czek ;-)</p> <p>Wzbudzanie radości, odpuszczanie, radość z odpuszczania, odpuszczanie kontroli nad sesją(to akurat wziąłem od Ajahna Brahma) były w tle mojego umysłu.<br /> Dzięki temu medytacja była przyjemna, lekka, bezwysiłkowa i trwała prawie 50 minut.</p> <p>Pozdrawiam</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674642</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674642</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 18:58:13 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dzięki Łukasz. :) Na razie sam się uczę to rozumieć i praktykować. Pisać o tym jeszcze trudniej.</p> <p>Do Twojego komentarza niestety, nie mogę się ustosunkować. :) Mam o tym dość blade pojęcie.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674614</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674614</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 18:15:52 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Pięknie napisałeś, Nagiljum. Brawo! :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674578</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674578</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 17:01:11 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Precyzyjna odpowiedź, wymagałaby precyzyjnego pytania a problem ma wiele aspektów. W dodatku - jak wspomniałem - wszystkich odpowiedzi jeszcze nie znam. Wszystko najlepiej wyjaśniłoby podjęcie praktyki specyficznie pojętych brahmavihara. Reszta to niemal czcza gadanina. Zrobię jednak co w mojej mocy. :)</p> <p>Jeszcze chyba w życiu nie słyszałem, aby zdrowy człowiek narzekał na nadmiar radości. Sporo ględziłem o wyrzeczeniu. W porządku, ale do bani. :D Jak długo chcesz się czegoś wyrzec, tak długo wiążesz się z tym jeszcze bardziej. Aby cokolwiek puścić, musisz przestać tego pragnąć, ale&#8230; nie tylko pozostać szczęśliwym, radosnym&#8230; ale nawet jeszcze bardziej szczęśliwym&#8230; Już tu jest pewna pułapka. To zadowolenie ma już tam, wewnątrz być a nie dopiero zostać wygenerowane wskutek warunków. Owszem, można się nimi wspomóc, ale tylko na początku.</p> <p>Nawet Buddha mówił, że jeszcze przed oświeceniem znał niebezpieczeństwo zmysłowości. Naprawdę zrozumiał to dopiero po osiągnięciu jhany. Natomiast dowolna, nawet ułomna namiastka niebiańskiej siedziby, jest już stanem &quot;lekkiej&quot; jhany.</p> <blockquote> <p>&#8230;kto zaniedbuje współczucie, zaniedbuje swoją jhanę&#8230;</p> </blockquote> <p>Tu można zastanawiać się nad trafnością tłumaczeń, ale czy w miejsce współczucia wstawimy wdzięczność, radość, miłość&#8230; efekt będzie ten sam.</p> <p>Nie odpuścisz niczego, dopóki umysł nie będzie w jakiś sposób zadowolony z tej sytuacji. Dlatego bez radości (zadowolenia itp.) można zapomnieć o wyciszeniu. Radość musi być cechą a nie chwilowym błyskiem. To musi być stała inklinacja umysłu, której nie zburzy nic zewnętrznego ani wewnętrznego. Dlatego trzeba nią nasycić ciało i zadowolić umysł tak, aby nie była zależna od żadnych warunków. Tak stanie się stała i bezwarunkowa.</p> <p>Dopiero wtedy możesz zacząć dociekanie. Inaczej będziesz ciągle zwodzony przez inne inklinacje, które prowadzą do wybierania poglądów zgodnych z ich wymaganiami.</p> <p>Ale radość ma jeszcze inny aspekt. Widać ją w uważności. Pamiętasz jak narzekałem na to, że nie mogę &quot;uchwycić&quot; oddechu? W uważności opierającej się o wzrok, (taka ostra, wyraźna percepcja obiektu) wyraźnie widać, że gdy robisz to z werwą, skutkiem jest beztroska, radość, zadowolenie. Trzeba jednak strasznie się wysilać, aby zobaczyć choć taką migawkę, mimo skalanego ponurym nastawieniem umysłu. Tak robią w rinzai i to działa, ale trzeba kija. :) Teraz mogę z łatwością &quot;uchwycić&quot; oddech.</p> <p>Widzę wyraźnie, że to samo można osiągnąć bez kija, tylko za pomocą brahmavihara, ale i to trzeba uprawiać &quot;z jajem&quot;. Tak jak w rwaniu. Spróbuj wyrwać sztangę ospale, leniwie, bez werwy, wigoru, energii&#8230; A tu, mamy znacznie trudniejsze zadanie do wykonania, więc byłoby dobrze, wykazać się odpowiednio większym i bardziej stabilnym nastawieniem umysłu.</p> <p>Pamiętasz suttę, w której bodaj dwudziestu mnichów popełnia samobójstwo? Dlaczego? Czego zabrakło? Czego było za dużo? Według mnie, stało się dokładnie to, co już mówiłem - skupienie skalanego umysłu dało skupione skalanie. Przygnębiające myśli zostały jeszcze wzmocnione i&#8230; kicha.</p> <p>Zauważ, że samo śledzenie oddechu jest tylko wierzchołkiem góry lodowej w uważności oddechu. Cała reszta to właśnie nastawienie. Nastawiasz go na taki albo inny czynnik oświecenia i za pomocą oddechu - tniesz rzeczywistość jak chleb nożem. Nastawienie musi jednak być naprawdę pozytywne, inaczej medytacja obrzydliwości, uważność śmierci, medytacje cmentarne, elementów&#8230; mogą zabić jak tych mnichów, jeśli umysł nie ma dość &quot;mocy&quot; i radość może być zniszczona przez te &quot;czarne&quot; wizje.</p> <p>Nie wiem czy odpowiedziałem na Twoje pytanie.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674572</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674572</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 16:57:52 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Spróbuję codziennie praktykować Thoppukaranam (praktyka znana też jako Superbrain Yoga). Rzekomo stosowanie jej pomaga wznieść energię z niższych ośrodków energii do najwyższego (ośrodek &quot;korony&quot;).<br /> Ćwiczenie wydaje się proste, trafiłem na nie dzięki książce &quot;Superbrain Yoga&quot; autora Choa Kok Sui jakiś czas temu. Wydawała mi się &quot;cudaczna&quot;, miałem wobec niej uprzedzenia. Tym razem spróbuję odłożyć uprzedzenia na bok i sprawdzić czy rzeczywiście działa.<br /> Praktyka jest też opisana tutaj:<br /> <a href="https://www.wikihow.com/Do-Superbrain-Yoga">https://www.wikihow.com/Do-Superbrain-Yoga</a></p> <p>Rzekome korzyści:<br /> Lepsza pamięć i koncentracja<br /> Ulepszone IQ, EQ and SQ.<br /> Zwiększona kreatywność i czystość umysłu.<br /> Zwiększona automotywacja.<br /> Większa stabilność psychologiczna i spokój.<br /> Ulepszone zdolności społeczne i komunikacyjne.<br /> Jaśniejsza aura i ośrodki energii.<br /> Większa zdolność do panowania nad popędem seksualnym.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674331</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674331</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 10:28:23 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <blockquote> <p>Problem polega raczej na trudności w wykrzesaniu jakiejkolwiek radości, a cóż dopiero stałej i bezwarunkowej</p> </blockquote> <p>W takim razie czy możesz to rozwinąć?- chodzi tylko o sesjię na poduszce czy o cały dzień? Zastanawiałem się nad tym jeszcze długo i chciałbym wiedzieć do dokładnie miałeś na myśli.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674234</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674234</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 07:11:16 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Zobacz. O to mi właśnie chodzi. A zakłócenie praktyki radością? Niech zostanie zakłócona. Niech nasyci ciało i zadowoli umysł (pamiętasz Anapana suttę?). Dopiero po tym, może sięgnąć po prawdziwe wyrzeczenie i wyciszenie jako kolejny czynnik oświecenia.</p> <blockquote> <p>I znów, całkowicie odłączony od zmysłowych przyjemności, odłączony od niekorzystnych rzeczy, mnich wkracza i trwa w pierwszej jhanie z towarzyszącymi temu myśleniem i rozważaniem i z błogością i przyjemnością zrodzonymi z odosobnienia. Czyni błogość i przyjemność zrodzone z odosobnienia przenikającymi, unoszącymi się, wypełniającymi i rozciągającymi się po całym ciele tak, że nie ma niczego w jego ciele gdzie nie dotarłaby błogość i przyjemność zrodzone z odosobnienia.</p> </blockquote> <p>Kayagasati Sutta: <a href="http://sasana.pl/mn-119-var">http://sasana.pl/mn-119-var</a></p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674227</guid>
				<title>Re: buzzard_pl</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674227</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 06:50:30 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Hm&#8230; hm&#8230; No dobra. :) Skoro macie taką przewagę liczebną to nie będę się za dużo stawiał, ale tak zaraz to się nie poddam. D Na razie siedzę i krzeszę z siebie iskry radości. Dopiero to, daje mi jakie-takie skupienie. Bywa, że mnie chce &quot;rozsadzić&quot;. Wtedy też temu nie przeszkadzam tylko staram się aby rozrastało się raczej na szerokość niż na wysokość. :) Niech obejmie każdy aspekt życia. Gdy choć częściowo tak się dzieje, radosna uważność jest znacznie łatwiejsza do utrzymania i to bez względu na warunki. Automatycznie nasuwa mi się obraz uśmiechniętego Buddhy.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674202</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674202</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 05 Jan 2018 06:03:16 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Zbytnia radość może zakłócić sesję, zgadza się to i z moją skromną praktyką jak i z tym co pisze Ajahn Brahm. Podobnie jak w normalnym życiu ważny jest spokój i zrównoważenie tak i podczas siedzenia nie można się ekscytować.</p> <p>Jeśli chodzi o medytację w której nie pojawia się nimitta- Brahm porównuje naszą praktykę do pracy zawodowej. Nie każdy dzień jest dniem wypłaty- w poniedziałek pracujesz cięzko cały dzień, poświęcasz się, dzięki temu jesteś zmęczony i nic z tego nie masz. We wtorek, środę i czwartek j.w.. Zastanawiasz się &quot;po co ja to robię? Przychodzę do pracy, mam dzięki niej odciski i bola mnie plecy i nic z tego nie mam?&quot;. Mimo to nie poddajesz się i w piątek znowu przychodzisz do pracy i cierpliwie pracujesz. Na koniec piątku szef wręcza ci czek z wypłatą.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3674008</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3674008</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 04 Jan 2018 23:43:24 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Brzmi ciekawie, ale budzą się wątpliwości. :) Natychmiast nasuwa mi się pytanie: co to znaczy &quot;zbytnia wiara?&quot;. Według mnie, każdą wiarę można uznać za &quot;zbytnią&quot;. Jeśli kogoś nie stać na racjonalne rozpoznanie wartości Dhammy, mógłby się oprzeć (w jakimś stopniu) na wierze. Wtedy rzeczywiście trzeba uważać, bo bardzo łatwo pobłądzić. Trudno się tu nie zgodzić z autorem.</p> <p>Za to &quot;zbytnią radością&quot; nie przejmowałbym się wcale. Problem polega raczej na trudności w wykrzesaniu jakiejkolwiek radości, a cóż dopiero stałej i bezwarunkowej. Ostatecznie można go rozwiązać przez rozwijanie piątego (wyciszenie [passaddhi-sambojjhanga] i siódmego (równowaga [upekkha] czynnika oświecenia. Ogólnie, uznałbym to najchętniej za skuteczny sposób zabicia piti, zanim jeszcze zdąży się pojawić.</p> <p>Zaś całe roztrząsanie tych wszystkich nimitt, wydaje mi się zbędnym teoretycznym balastem. W najlepszym wypadku - dywagowaniem nad problemami, które mogą wystąpić w przyszłości, choć sądzę, że nigdy nie będą miały miejsca. Jak w tym wszystkim odnieść się do praktyk, którym nie towarzyszą żadne nimitty?</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3673869</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3673869</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 04 Jan 2018 20:05:56 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Czytając &quot;Knowing and Seeing&quot; Pa Auk Sayadawa trafiłem na interesujący fragment (moje koszmarne tłumaczenie):</p> <blockquote> <p>Zbytnia wiara zawiera zbytnią radość (piti), która prowadzi do emocji. To oznacza że umysł jogina jest zaniepokojony radosnym podnieceniem a mądrość nie jest w stanie rozpoznać patibhaga-nimitty. Następnie, ponieważ zbytnia wiara zadecydowała o obiekcie, wiedza nie jest czysta i mocna oraz pozostałe zdolności, wysiłek, uważność i koncentracja są osłabione: wysiłek nie jest w stanie wznieść powiązanych mentalnych formacji do patibhaga-nimitty i utrzymać je tam, uwazność nie jest w stanie ustanowić wiedzy patibhagi-nimitty; koncentracja nie jest w stanie powstrzymać umysłu od podążania za kolejnym obiektem a mądrość nie jest w stanie widzieć patibhagi-nimitty przenikliwie. Zatem zbytnia wiara prowadzi właściwie do jej zmniejszenia.<br /> Jeśli wysiłek jest zbyt mocny, pozostałe zdolności, wiara, uważność, koncentracja i mądrość nie będą w stanie odpowiednio zadecydować, ustanowić, powstrzymać rozproszenie i rozwinąć przenikliwą wnikliwość (masło maślane - mój dopisek). Zatem zbytni wysiłek sprawia że umysł nie zostaje spokojnie skoncentrowany na patibhaga-nimitcie.</p> </blockquote> <p>Co o tym sądzicie? Trzeba się mocno &quot;pilnować&quot; by nie przegiąć ani w jedną, ani w drugą stronę.<br /> Może stworzę osobny wątek na temat tej książki bo wydaje mi się interesująca. Jest do pobrania legalnie i bezpłatnie chociażby stąd:<br /> <a href="https://www.dhammatalks.net/Books13/Pa-Auk-Sayadaw_Knowing-and-Seeing-4th-Ed-2010.pdf">https://www.dhammatalks.net/Books13/Pa-Auk-Sayadaw_Knowing-and-Seeing-4th-Ed-2010.pdf</a></p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3670063</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3670063</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 21:49:58 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <blockquote> <p>W sumie to mam takie wyobrażenie na temat oświecenia że jest to wolność od wszystkiego, zarówno tego co pozytywne, jak i tego co negatywne.</p> </blockquote> <p>I ja tak sobie to wyobrażam. :) I&#8230; to jest strasznie pozytywne (podobno). :)</p> <p>Cztery elementy, uważam za esencję praktyki uważności. :) Nie mam nic do dodania.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3670041</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3670041</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 21:14:35 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Widzisz - nie zrozumiałem ciebie dokładnie, sorry, mój błąd.</p> <blockquote> <p>&quot;Ja nie chcę nikogo kochać i być szczęśliwym. Ja chcę oświecenia, to jest mój cel.&quot;</p> </blockquote> <blockquote> <p>Jak dla mnie, te zdania są ze sobą sprzeczne, albo przynajmniej wykluczają się skutki z nich wynikające.</p> </blockquote> <p>W sumie to mam takie wyobrażenie na temat oświecenia że jest to wolność od wszystkiego, zarówno tego co pozytywne, jak i tego co negatywne. Jedno i drugie wiąże. Oświecenie zaś rozwiązuje, jest wolnością gdzie nie ma miejsca na tradycyjne szczęście. Przynajmniej tak mi się wydaje i być może się zawiodę gdy doświadczę oświecenia :)<br /> Jeżeli mi się uda przełamać opór, to być może będę starał się nauczyć dostrzegać żywioły w swym ciele, stosując praktykę zwaną jako &quot;medytacja czterech żywiołów&quot;, na sasanie opisaną jako &quot;rozważaniu nad pierwiastkami&quot; w tej suttcie: <a href="http://sasana.pl/mn-010-vil">http://sasana.pl/mn-010-vil</a><br /> Będę się uczył z tej książki Pa Auk Sayadawa: <a href="http://mahajana.net/en/texts/fourelements.pdf">http://mahajana.net/en/texts/fourelements.pdf</a><br /> Chcę po prostu wiedzieć &quot;na czym stoję&quot;.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3670019</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3670019</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 20:17:25 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Ależ obaj mamy rację. :) Tylko niezbyt uważnie wczytałeś się w moje odpowiedzi i dlatego źle je rozumiesz. :)</p> <p>Miłość, radość, współczucie, zadowolenie, euforia&#8230; mają/muszą być stanami bezwarunkowymi. Inaczej są tym, czym mówisz - kolejnym przywiązaniem. Nie osiągniesz jednak bezwarunkowego zadowolenia niechcący. Trzeba się wysilić a potrzebne jest do osiągnięci jhany. Dopiero tam możesz szukać głębokiego wglądu. Niektórzy twierdzą, że można się bez niej obejść. Ja jednak nie znalazłem na to żadnych przykładów, więc zamierzam podążać ścieżką, którą wytyczył Buddha.</p> <p>&quot;Ja nie chcę nikogo kochać i być szczęśliwym. Ja chcę oświecenia, to jest mój cel.&quot;</p> <p>Jak dla mnie, te zdania są ze sobą sprzeczne, albo przynajmniej wykluczają się skutki z nich wynikające. :)</p> <p>Nie ma do czego przekonywać ani mnie, ani Ciebie. :) Mówimy o tym samym.</p> <p>Sylwestra chyba spędzę o suchym pysku i na trzeźwo (to jest właśnie cierpienie samsary :) ), więc chyba poświęcę się medytacjom. :)</p> <p>Baw się dobrze:) (Niedźwiedź) :D</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669999</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669999</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 19:43:03 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <blockquote> <p>Chciałem tylko położyć nacisk na fakt, że medytacją jest samo życie i to ono tworzy podwaliny pod tę formalną. Jaki fundament, taka potem medytacja. Kilka razy pytałem też retorycznie: jaki skutek przyniesie skupienie skalanego umysłu? Pokuszę się o odpowiedź - przyniesie kupione skalanie.</p> </blockquote> <p>Tu się nie zgodzę. Życie to samsara, to pasmo tylko i wyłącznie cierpień. Można praktykować uważność podczas wykonywania różnych czynności, ale tylko w celu osiągnięcia oświecenia. W przeciwnym razie uwiążemy się do czynności które korzyści nam nie przyniosą. Co jest atrakcyjnego w spacerze? Co jest atrakcyjnego w myciu talerzy? Uważność? Talerze nie są świadome, to ty jesteś świadomy. Popraw mnie jeżeli się mylę, ale budda nie porzucił medytacji po tym jak doświadczył oświecenia. Jego nauki służą do tego by wyrwać się z tego życia, nie by zaakceptować i pokochać je. Akceptując i kochając je z pewnością znowu się odrodzisz, znowu będziesz cierpieć (choć będzie ci się wydawać że jesteś radosny, szczęśliwy, pełen miłości). Miłość to też cierpienie, gdy zabraknie jego obiektu. Jeżeli miałbym coś poradzić, to skupić się na pomaganiu, ale sobie aż do czasu doświadczenia oświecenia.<br /> Jedynie jako oświecony możesz pomagać innym. Możesz obdarowywać innych miłością, pieniędzmi, ale co z tego wyjdzie? Oni nadal będą trwać w cierpieniu. Może będzie im lżej, ale w kolejnym wcieleniu doświadczą tego samego.<br /> Ludzie są zmuszani do pracy, poddania się władzy, rodzenia dzieci i śmierci jako &quot;cierpiący głupcy&quot; - całe życie pracowali na innych, po to by umrzeć często w bólu i&#8230; znowu się narodzić ponownie. Piękne, prawda?<br /> Ja nie chcę umrzeć na darmo. Ja nie chcę nikogo kochać i być szczęśliwym. Ja chcę oświecenia, to jest mój cel.<br /> Moja pierwsza medytacja, w 2010 roku miała u podstaw tylko i wyłącznie chaos, mętlik w głowie. Mimo to wytrwałem te kilka minut. Potem było coraz lepiej. Czytałem, słuchałem wykładów i prowadzonych medytacji. Czegoś doświadczyłem i wiem że może mi się udać - że oświecenie jest w moim zasięgu.<br /> Wiem że ciebie nie przekonam, ale każdy jest inny, tobie pewnie pomaga euforia, radość, miłość. Trwaj w tym. Być może to ty masz rację, nie ja. Najwyżej odrodzę się raz jeszcze, i jeszcze raz aż w końcu przyznam ci rację :)<br /> Miłego sylwestra, suto zakrapianego (jak bawić się to na całego :)<br /> Pozdro :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669969</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669969</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 18:24:51 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Rozwijanie czterech podstaw mocy, musi oprzeć się o jakąś uważność. Uważność ciała jest tu bardzo naturalnym wyborem i wcale nie wyklucza uważności uczuć i uważności umysłu, nawet uważności zjawisk. W rzeczy samej, chyba źle się wyraziłem. W żadnym wypadku nie odwodzę Cię od medytacji. Chciałem tylko położyć nacisk na fakt, że medytacją jest samo życie i to ono tworzy podwaliny pod tę formalną. Jaki fundament, taka potem medytacja. Kilka razy pytałem też retorycznie: jaki skutek przyniesie skupienie skalanego umysłu? Pokuszę się o odpowiedź - przyniesie kupione skalanie.</p> <p>Qigong to według mnie dokładnie to samo, co opisałem. To tylko rodzaj formalnej medytacji w ruchu. Pozostaje pytanie, którą podstawę mocy będziesz rozwijał, której nadasz priorytet?</p> <p>Chciałem jeszcze wrócić do formułki, której używałeś w trakcie praktyki metty. Według mnie, to co jest obecnie promowane, jest postawieniem ćwiczenia na głowie. :) Najchętniej bym powiedział: Poczuj zamiast gadać, a gdy już wypełnisz serce miłością, radością, współczuciem, zadowoleniem&#8230; czy czym tam jeszcze, to dopiero wtedy możesz je zwerbalizować.</p> <p>Zwróć jednak uwagę, że gdy człowiek zaczyna gadać, staje się bezmyślny. Trzeba niezłego skupienia, żeby mówiąc formułkę, wyrażać jej treść z wnętrza np. z hara, albo z serca czy czegoś tam innego. :) I odwrotnie - gdy czujesz i zaczynasz to wyrażać, po kilku powtórzeniach, nie ma już tego nigdzie. Słowa tracą znaczenie a to, co było w środku, zostało rozproszone. Już ciałem łatwiej wyrażać energię. Nawet można ją gromadzić przy jego pomocy i tu widzę miejsce dla Chikung (czy jak tam to pisać). Jeszcze nie tak dawno lubiłem się wesprzeć japońskim ćwiczeniem ibuki i to działało jak diabli. Niestety, jeszcze nie rozumiałem podstaw mocy. Teraz zaś mogę to robić jeszcze skuteczniej, bez tych &quot;magicznych&quot; udziwnień. :)</p> <p>Nad postanowieniami jeszcze nie myślałem. Hm&#8230; jak dotąd, chyba jeszcze nigdy z żadnego nic nie wyszło. :D Wybór strasznie szeroki a życie krótkie. Na pewno za najważniejsze uznaję w tej chwili rozwinięcie czterech podstaw mocy i to właśnie na wolę i energię położę nacisk. Dotąd intuicyjnie rozwijałem skupienie świadomości, jednak bez energii to straszna harówka a skutek znikomy. Czasem udawało się coś &quot;zobaczyć&quot;, ale to guzik warte. Niech będzie. :D Na przyszły rok, celem będzie taka energia, żeby mnie rozerwało ze szczęścia od samej uważności oddechu. :D</p> <p>Pozdrawiam. (Niedźwiedź. :D )</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669944</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669944</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 17:23:47 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Dzięki za rady, choć nie wiem czy dobrze ciebie zrozumiałem.<br /> Zająć się tym na co się nie zwraca uwagi - nad ciałem, to zdecydowanie rzecz nad którą muszę popracować.<br /> Jak to mawiają - w zdrowym ciele zdrowy duch.<br /> Kiedyś ćwiczyłem Qigong (styl 6 tajemnych słów) i przyznam że zamiast być zmęczonym po ćwiczeniach, miałem tej energii więcej. Coś w tym musi być.<br /> Moje postanowienie noworoczne, to codziennie, wieczorem słuchać jakiegoś wykładu lub prowadzonej medytacji ze strony dharmaseed. Jakie jest twoje postanowienie?<br /> Pozdrawiam (Masza :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669726</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669726</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sat, 30 Dec 2017 09:36:58 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Pytałeś kiedyś o moją praktykę. Być może teraz jest pora, abym o niej opowiedział w sposób, który sam lepiej już rozumiem. Zrobię to w formie porady, skierowanej do Ciebie.</p> <p>Według mnie, największą bolączką współczesnego człowieka, jest niewłaściwie skierowane pragnienie i brak energii. To składa się na rutynę, która problem jeszcze pogłębia i skutkuje zupełnym brakiem świadomości (uważności, skupienia). Użyłeś też świetnego słowa &quot;zafiksować się&quot;. To właśnie taki nieprzytomny, pozbawiony energii stan, podobny do transu, w którym skupienie poznania jest zupełnie niemożliwe i upodabnia nas do automatów.</p> <p>Na nic popierdywanie w poduszkę, jeśli całe życie jest takim samym zbijaniem bąków (he he, niezła gra słów). :)</p> <p>Zacznij żyć z pasją. Wykrzesz z siebie radość, entuzjazm, zapał w każdej sytuacji. Patrz na świat z zachwytem i radością, jakbyś go pierwszy raz widział. Samo to zapewnia Ci przynajmniej pierwsze trzy podstawy mocy. Jeśli tego się nauczysz, sam zrezygnujesz z tych &quot;zafiksowujących&quot; zajęć, albo nauczysz się je robić przytomnie i z radosną energią. Dołóż do tego życzliwość a świat zupełnie się dla Ciebie zmieni. Wiadomo, snkhary będą starały się wtrącić Cię z powrotem w stare koleiny, ale przy takiej postawie, łatwo zauważysz, że Twój stan z radosnego uniesienia, stał się jałowym, nieprzyjemnym transem i natychmiast zechcesz powrócić do energii. Świecki ma masę obiektów do wykorzystania w celu rozbudzenia energii. Musi tylko CHCIEĆ, czyli wykazać WOLĘ jej rozwinięcia.</p> <p>W jednej chwili, można przyznać priorytet tylko jednej z podstaw mocy. Pozostałe nadal będą obecne, ale jako towarzyszące. Nie da się ich całkiem odizolować od siebie. Od Ciebie zależy, na którą położysz nacisk. Osobiście doradzałbym właśnie energię.</p> <p>W tym celu wybierz się na spacer. Najlepiej na łono natury. Ale to nie ma być spacer. To ma być żwawy, energiczny marsz. Wykrzesz ze swojego hara radosną moc i maszeruj szparko jak silny źrebak w mroźny poranek. Przy pomocy woli, nasilaj uczucie radości, zapału&#8230; Możesz nawet zacząć popadać w rodzaj euforii. Rozdymaj to ile wlezie i tylko na tym się skup. Za wszelką cenę unikaj &quot;popłynięcia&quot; za uniesieniem. Nie konsumuj go biernie, bo zaraz wygaśnie a Ty, znów będziesz się głowił, gdzie zniknęło i jak je odzyskać. Nie rób z tego ćwiczenia fizycznego, bo takie &quot;bicie rekordu&quot; przejmie całą Twoją uwagę i zdominuje Cię niewłaściwie skierowane pragnienie. Kiedy rozwijasz energię, rozwijaj tylko energię. Założę się, że stany depresyjne znikną bezpowrotnie. :)</p> <p>Wymyśl swoje własne ćwiczenia, bazując na tych podpowiedziach. Jak zwykle, sobie przypisuję jedynie rolę inspiratora a nie przewodnika, więc weź na siebie odpowiedzialność za swoją energię. Naucz się w ten sposób traktować wszystko co robisz. Do każdego doznania, uczucia, percepcji i świadomości podejdź w ten sam, energiczny sposób a medytacja formalna stanie się okazją do pogłębiania doświadczeń w bardziej subtelny sposób.</p> <p>Nie szukaj ezoterycznych formuł. Wszytko czego potrzebujesz (i znacznie więcej) odnajdziesz w prozaicznych sytuacjach. To zwykłe życie jest magią, ezoteryką i w nim są zawarte wszystkie potrzebne narzędzia. Wystarczy kształcić trzy pierwsze podstawy mocy a czwarta, będzie ich naturalną konsekwencją, bo żeby je rozwijać, potrzebna jest obserwacja tych stanów (skupienie poznania). Zapragnij więc życia z entuzjazmem i zapałem a reszta przyjdzie niemal sama.</p> <p>Dodaj do tego cztery właściwe wysiłki.<br /> 1. Unikaj niekorzystnych stanów, w postaci rutyny, bezmyślności, niechęci, ospałości, lenistwa, zafiksowania&#8230;<br /> 2. Gdy Cię już któryś pochwyci, pokonaj go na &quot;pięć sposobów&quot;, albo i na milion.<br /> 3. Rozwijaj swój entuzjazm i zapał przy każdej okazji, niech rośnie i wzmacnia się. Niech stanie się niezachwiany i bezwarunkowy.<br /> 4. Zadbaj o to, aby rozwój nie był jednorazowym zrywem a stałą tendencją. Dowiedz się co znaczy &quot;brahmavihara&quot; i zostań w tym mistrzem a jhana, pewnie pojawi się jako skutek.</p> <p>Wszelką pomoc, znajdziesz w moralności, rozumianą tak, jak napisałem wcześniej i we właściwym poglądzie. Resztę na razie zostaw w spokoju. Dopóki Twoje życie nie zacznie samo być medytacją, poduszka będzie stratą czasu.</p> <p>Muszę niestety odejść do obowiązków, ale jestem gotów kontynuować nasze rozważania w każdej wolnej chwili. :)</p> <p>Pozdrawiam (niedźwiedź). :D</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669359</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669359</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 29 Dec 2017 20:36:37 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Wizja, którą opisujesz (o ile to nie był jakiś omam), to nie uważność śmierci. Może mieć wartość, o ile daje daje wgląd w którąś z trzech cech istnienia. W uważności śmierci, chodzi o wypracowanie sobie percepcji permanentnego zagrożenia śmiercią, które ma skutkować niemal panicznym strachem przed trwonieniem bezcennych chwil życia. To raczej dla &quot;hardcore'ów&quot; i według mnie, dla takich, którzy uporali się z wszelkimi wątpliwościami. Wiedzą, że ich praktyka jest bezbłędna i brakuje im tylko silnego bodźca. Moim zdaniem, nie dla tych, którzy są ciągle na etapie poszukiwania najwłaściwszych dla siebie praktyk.</p> <p>&quot;Jakich zwrotów używasz? Ja używałem: obym był bezpieczny. Obym był spokojny. Obym żył z łatwością i mądrością.&quot;</p> <p>W tym cały szkopuł. :D Żadnych nie używam a już na pewno nie ma mowy o byciu spokojnym. :) Rzucam się w wir miłości, pasji&#8230; i co za tym idzie - skupienia, przy zachowaniu przytomności (uważność). Jeśli udaje mi się to spontanicznie, to jeszcze je podsycam, aż mnie chce rozerwać ze szczęścia, radości itp. Zapewniam, w takiej sytuacji uważność ustanawia się sama. :) Jeśli nie stać mnie na spontaniczność (jak mówi sutta, nie zawsze jest dobry czas na rozwijanie tych samych czynników oświecenia, więc trzeba rozwijać inne), to albo ją wymuszam za pomocą różnych &quot;sztuczek&quot; - i każdą metodę uznaję za dobrą, z wyjątkiem substancji psychoaktywnych - albo kładę nacisk na którąś z pozostałych czterech podstaw mocy i dostosowuję do tego ćwiczenia.</p> <p>Spokój przyjdzie, gdy pragnienie stanie się tak subtelne, że zostanie zaspokojone przez nicnierobienie. :) Zauważ nawet słowa &quot;spokój&quot; i &quot;zaSPOKOJenie&quot;. :) Tak według mnie wygląda wyrzeczenie. Wyrzekam się prymitywnych pragnień i rozkoszy, na rzecz subtelniejszych i - co za tym idzie - trwalszych, łatwiej dostępnych, bardziej satysfakcjonujących.</p> <p>Jeśli już miałbym coś w tej praktyce zdefiniować, to w pierwszej kolejności, trzeba doświadczyć miłości. Choćby tej najbardziej prymitywnej. Niektórzy zlecają aby pokochać siebie. Idea zacna, ale według mnie, nie chodzi tu o kochanie siebie a o poczucie bycia kochanym. Niby podobne a jednak zupełnie inne skutki. Dopiero wtedy możesz trysnąć miłością na zewnątrz. Być może da się to zrobić &quot;sztucznie&quot;, przez wymyślenie, ale na pewno łatwiej i skuteczniej jest &quot;z natury&quot;. :) Z początku dobrze jest oprzeć się na tej materialnej rzeczywistości. Mogę stwierdzić, że jeśli tak podejść do metty, to później już wszelkie metody mogą zadziałać.</p> <p>W mojej praktyce metty, liczy się też współczucie. Gdy kogoś trudno nawet zaakceptować a co dopiero zrobić &quot;niedźwiedzia&quot;, uświadamiam sobie jak ten ktoś cierpi. Przecież jego wredność, czy głupota nie bierze się ze szczęścia, tylko ze strachu o swoje ciało, ego lub dobra materialne. Wtedy w najgorszej mendzie potrafię zobaczyć człowieka godnego współczucia. Owszem, bywa i tak, że zanim mi się uda, zdążę już zrobić coś niemiłego. Trudno, dopiero się uczę. :D</p> <p>Tylko pamiętaj, trzeba wykrzesać ogień a nie tak sobie coś tam międlić w umyśle, czy słowami. W niektórych szkołach zen, do wzbudzenia motywacji używają kyosaku. :) Na którą to metodę obruszył się buzzard. :D Dziś doceniam ją podwójnie. Trzeba też zauważyć, że to bywa skuteczne, ale nie każdemu może służyć. Metta na pewno nikomu nie zaszkodzi, ale też musi być z werwą. Inaczej staje się bezużytecznym sentymentalizmem, żenującą operą mydlaną, lukrowaną bzdurą&#8230; :D Musi porwać aż zniknie &quot;ja, mnie, moje&quot; i zostanie tylko miłość a to, nie jest łatwa sztuczka, ale na pewno łatwiejsza niż inne i jaka rozkoszna. Już z samej swojej natury jest najbardziej pokrewna jhanie. Wystarczy tylko ją wzmóc.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669334</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669334</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 29 Dec 2017 19:44:18 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>Lukasz3</wikidot:authorName>				<wikidot:authorUserId>2052081</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Co do uważności śmierci. Nie wiem czy to czego doświadczyłem było prawdą - skorzystałem z jakiegoś programu Monroe Institute i rzekomo przypomniałem sobie ostatnią chwilę przed śmiercią jako indyjski jogin. Miałem wyrzuty sumienia wobec siebie - &quot;czemu się nie bawiłem?&quot; - taka była bodajże ostatnia moja myśl. Czy to prawda? Kiedyś może się dowiem.<br /> Metta-bhavana. Spróbuję, praktykowałem ją dawniej i nie wiem czemu ją zaprzestałem. Jakich zwrotów używasz? Ja używałem: obym był bezpieczny. Obym był spokojny. Obym żył z łatwością i mądrością.<br /> Pozdro :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669271</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669271</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 29 Dec 2017 17:19:58 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Uwaga: Garść herezji, która stanowi moją własną opinię, wypracowaną jednak na podstawie samej &quot;Sutta pitaki&quot;. Nie roszczę sobie pretensji do nieomylności ani żadnych innych pretensji. Kto ma słabe nerwy i jest przywiązany do buddyjskich dogmatów, niech lepiej nie czyta. :D</p> <p>@Łukasz</p> <p>Przed energią idzie wola, czyli pragnienie (zbędne zamieszanie terminologiczne). Kiedy powstanie odpowiednio silne pragnienie (lub jego przeciwieństwo - strach, niechęć, wstyd&#8230;), energia powstanie samoistnie. Trzeba jednak uważać na dwie rzeczy. Jedną jest rodzaj pragnienia - trzeba uważać z pragnieniem zmysłowym. Można je przekształcać w coraz subtelniejsze, ale łatwo popaść w zmysłowe żądze a to, prosta droga do piekieł. Drugą sprawą jest wspierani pragnienia właściwym wysiłkiem.</p> <p>Jakie pragnienie by nie powstało - przeminie. Anicca jest bezlitosna, ale właściwy wysiłek, pozwoli utrzymywać pragnienie przez nieustanne dokładanie starań w celu rozwoju tegoż pragnienia i dalszych czynników.</p> <p>W celu rozbudzenia pragnienia i energii, mamy specjalne medytacje. Uważność śmierci, budzi strach przed marnowaniem czasu. Percepcja anicca, ma kompleksowe działanie i może zdopingować do porzucenia zmysłowości, ale&#8230; to negatywna strona medalu. Dla świeckich są &quot;lepsze&quot; sposoby. :)</p> <p>Już przyjemniejszą kontemplacją, jest percepcja anatta (np. elementów), która daje wytchnienie od stresu. W ten sam sposób można potraktować też percepcję anicca. Ciągle mało motywujące. :)</p> <p>Słynna metta-bhavana! To jest strzał w dychę i w sam raz dla świeckich, ale trzeba ją robić z werwą a nie po mnisiemu. Mnisi mają swoje źródła rozkoszy, które dla świeckich są nieosiągalne. Gdzie ma jej szukać taki szarak jak ja, albo Ty? Buddha nie pozostawia wątpliwości. Świecki raduje się swoją żoną, dziećmi, gospodarstwem&#8230; Ale to nie ma być takie sobie zadowolenie. Trzeba na cały gwizdek. :) Pokochaj żonę, dziewczynę&#8230; tak bardzo, aż znikniesz i staniesz się miłością, to znaczy &quot;metta-bhavana&quot;. Z początku to może okazać się nawet bardziej zmysłowe niż dotąd, ale anicca Ci pokaże, że na zmysłach daleko nie zajedziesz. :) Musisz więc kochać czysto, bezwarunkowo. Potem nucz się to rozszerzać na innych, zaczynając od najłatwiejszych &quot;obiektów&quot;. Z facetami możesz robić &quot;mentalne niedźwiedzie&quot;. :D</p> <p>Całe życie kochałem kotki, pieski i jakoś to się nie przełożyło na faktyczną mettę. :) Nawet odwrotnie, więc&#8230; szkoda gadać. :) A że od hipokryzji zawsze stroniłem, to i uczciwość się opłaciła, bo poznałem czym jest metta w rzeczywistości. :) Strasznie Ci to polecam. Jazda jak na dobrej kolejce górskiej. Energię rozpoznasz z łatwością, ale to już temat na priv'a. :D</p> <p>Nie wiem po co ten chory podział Ścieżki na mądrość, moralność i wgląd, skoro jest do bani. :) Spójrzmy na to po mojemu. Właściwe intencje (myślenie), właściwa mowa, właściwe postępowanie, właściwe życie. To jest moralność i nie jest po to, żeby stawiać bariery, ograniczenia, tworzyć dogmaty i robić &quot;świętoszków&quot;, ale by wyzwolić całą siłę miłości i tak trzeba jej używać.</p> <p>To wszystko działa, choć niedawno pojąłem, więc za &quot;miszcza&quot; robił nie będę, jednak mogę to i owo rozszerzyć. :)</p> <p>Dawaj niedźwiedzia. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3669215</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3669215</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 29 Dec 2017 15:41:30 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>gość</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Właśnie, słowo - klucz. Energia.<br /> Pragnienie prowadzi do jej wyzwolenia, tak samo strach.<br /> Czy zatem należy nauczyć się jej postrzegać? Myślę że to może pomóc. Postrzegając energię określonych &quot;żywiołów&quot; ciała, czy świadomości będzie prościej przekształcić ją w energię uważności (o ile najpierw się nauczymy ją rozpoznawać).<br /> Czy umiem postrzegać energię? Jeszcze nie, ale mam zamiar nad tym popracować (póki co przeszkadza mi w tym gra Wartune).</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3668872</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3668872</link>
				<description></description>
				<pubDate>Fri, 29 Dec 2017 06:29:05 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Czy napewno masz problem z motywacją(po to co robię, czy jestem gotowy podjąc wysiłek)? A może rezygnujesz, ponieważ nie widzisz efektów(robię to źle)?</p> <p>Nie wiem co zrobić w przypadku braku motywacji- nie znam Cię. Ale jeśli masz wątpliwości z powodu braku efektów pracy polecam przeczytanie ebooka dostępnego na sasanie &quot;podstawowa metoda medytacji Ajahn Brahm&quot;</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3668471</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3668471</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 28 Dec 2017 23:52:13 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Witaj Łukasz. :)</p> <p>No to mam dla Ciebie (właściwie dla wszystkich) coś interesującego. :) Trudności, o których mówisz są tak powszechne, aż dziw bierze, że nie dostrzegają ich nauczyciele. Skutek jest taki, że całe rzesze buddystów, siedzą i tylko puszczają bąki w poduszki a nie osiągają kompletnie nic, poza frustracją. Niekompetencja nauczycieli jest porażająca. Niestety, nie mam pełnych odpowiedzi na wszystkie pytania, ale mam trop, który może sporo zmienić w formalnej medytacji i w życiu codziennym.</p> <p>Czy ktokolwiek z nas słyszał o czterech podstawach mocy magicznych? Gdzieś, coś się obiło o uszy a Buddha jasno mówi:</p> <blockquote> <p>Ktokolwiek, o mnisi przeoczył cztery drogi do mocy, ten przeoczył właściwą ścieżkę prowadzącą do wygaśnięcia cierpienia. Jednak ktokolwiek, o mnisi osiągnął cztery drogi do mocy, ten osiągnął właściwą ścieżkę prowadzącą do wygaśnięcia cierpienia.</p> </blockquote> <p>O jakie moce chodzi?</p> <blockquote> <p>Gdy mnich w ten sposób rozwinął i często praktykował te cztery drogi do mocy cieszy się rozmaitymi magicznymi mocami, &#8230;słyszy za pomocą boskiego ucha niebiańskie i ludzkie głosy, &#8230;postrzega swoim umysłem umysły innych istot, &#8230;pamięta wiele wcześniejszych żywotów, &#8230;postrzega za pomocą boskiego oka odchodzące i ponownie odradzające się istoty, &#8230;po wygaśnięciu wszystkich skłonności (lub uprzedzeń) osiąga wyzwolenie umysłu i wyzwolenie poprzez mądrość, które są wolne od skłonności (lub uprzedzeń).</p> </blockquote> <p>Czym konkretnie są?</p> <p><strong>1. Skupienie woli</strong> (motywacja, chęć, pragnienie).<br /> <strong>2. Skupienie energii</strong> (wigor, zapał, entuzjazm).<br /> <strong>3. Skupienie świadomości</strong> (sati (pamiętanie) i sampajanna (jasne postrzeganie, przytomność).<br /> <strong>4. Skupienie poznania</strong> (dociekanie, wgląd).</p> <p>Wszystkie cztery należy wspierać właściwym wysiłkiem.</p> <p>Uczą nas podejścia, które robi z nas:<br /> ad 1. Bezwolne, apatyczne manekiny.<br /> ad 2. Hipokrytów i słabeuszy.<br /> ad 3. Rozkojarzonych marzycieli.<br /> ad 4. Tumanów pogrążonych w dogmatach.</p> <p>Dlaczego nikt nas nie pouczył, jak obchodzić się z pragnieniem? Jak używać strachu dla wzmocnienia motywacji? Bo w suttach jest o tym mowa wcale nierzadko. To właśnie pragnienie jest w stanie wyzwolić energię i dopiero ten duet, może zaowocować wysiłkiem pozwalającym na wyostrzenie uważności, prowadzącej do wglądu.</p> <p>Na razie zakończę wywód, bo pewnie posypią się na mnie gromy z posądzeniami o herezje. :) W takim razie sam Buddha był heretykiem największym ze wszystkich. :D Jeśli zaś nikogo tym nie poruszę, to i dalej pisać nie ma sensu.</p> <p>Pozdrawiam. :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3667517</guid>
				<title>Re: O oddychaniu</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3667517</link>
				<description></description>
				<pubDate>Thu, 28 Dec 2017 10:23:53 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>3075178</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Być może to nimitta, nie wiem nie doszedłem do tego etapu. Ja medytuje regularnie. Oprócz samego siedzenia staram się rozwijać uważność w życiu codziennym no i czytam- więcej sutt niz komentarzy.<br /> Dołączam się do życzeń :-)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3666609</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3666609</link>
				<description></description>
				<pubDate>Wed, 27 Dec 2017 20:31:57 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>gość</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Niewiele się działo. Nie medytowałem regularnie, nie miałem do tego żadnej motywacji. Co do powtarzania słowa &quot;Bóg&quot; - po jakimś czasie widziałem pod zamkniętymi oczami nie tyle kropki, co figury geometryczne, jedna przechodząca w drugą (choć niekoniecznie). Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem podczas medytacji, musiałbym spróbować samej obserwacji oddechu, by stwierdzić czy te &quot;efekty&quot; również się pojawią. Być może było to coś na wzór nimitty, jej początki? Jak wspomniałem, co stoi na przeszkodzie - nie mam absolutnej motywacji do medytacji i nie jest to depresja. Poza tym ostatnio Trafiłem na książkę Pa Auk Sayadawa - Knowing and Seeing. Być może ona mnie zmotywuje do dalszego działania. Jestem tępy by studiować sutry, jeszcze chyba nie nadszedł na to czas.<br /> Oby następny rok przyniósł wszystkim &quot;sasanowiczom&quot; postępy w praktyce :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3622150</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3622150</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sun, 29 Oct 2017 19:55:28 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>gość</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Daję sobie czas do 31 grudnia tego roku. Zobaczę jak potoczy się moja przygoda z wcześniej wymienioną praktyką. Na nic się nie nastawiam. Tymczasem odchodzę w zapomnienie. Do następnego :)</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3622051</guid>
				<title>Re: Łukasz</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3622051</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sun, 29 Oct 2017 15:38:28 +0000</pubDate>
								<wikidot:authorUserId>1910568</wikidot:authorUserId>				<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Piszę to nie po to, aby Cię przekonywać, ale żebyś miał możliwie pełny wybór.</p> <p>Mam przeczucie, że przez sformułowanie &quot;studiowanie Dhammy&quot;, rozumiesz tylko teoretyczne przyswajanie sobie wiedzy. To niezupełnie tak. Spróbuję to wytłumaczyć na przykładzie. Kiedy utrzymujesz starannie uważność na czymkolwiek, starasz się o to, by była jasna i nieprzerwana - ćwiczysz czynnik oświecenia - uważność i nic więcej. Samo to, nie prowadzi do niczego. Nawet Buddha, gdy ustanowił nieprzerwaną uważność, wglądu nie doświadczył. Kiedy jednak uważność staje się bardzo silna i stajesz się jednym ze swoim obiektem (koanem?), wówczas &quot;przestajesz istnieć&quot; (anatta). To ciągle tylko uważność. Kiedy jednak zaczynasz w tym stanie pytać np. &quot;co to jest Mu, Bóg, kto jest świadomy&#8230;&quot;, to jest badanie Dhammy i &quot;grozi&quot; poważnym wglądem. :)</p> <p>Tak, sądzę, że tak jest trudniej. Najłatwiej byłoby ustanowić permanentną percepcję anicca i co za tym idzie - dukkha. Taka percepcja, niemal automatycznie prowadzi do postrzegania anatta, które też trzeba ustanowić jako ciągłą uważność. W ten sposób jednak dokładnie widzisz co robisz, widzisz działanie i skutek, rozumiesz cierpienie, powstanie cierpienia, ustanie cierpienia i ścieżkę do tego prowadzącą. W takich warunkach, nie ma siły, która byłaby w stanie wywołać zniechęcenie. Natomiast stosowne skupienie, osiągniesz niemal mimochodem - w wyniku odpuszczania tego co przynosi cierpienie.</p> <p>To proste i dość łatwe. Widzisz, że wszystko, wszystko jest anicca i nie ma od tego ucieczki. Ponieważ wszystko co zmienne i przemijające, kończy się cierpieniem, rozumiesz że wszystko jest dukkha. Wszystko co powstało, do czego lgniesz, kończy się cierpieniem, więc łatwo &quot;dać sobie z tym spokój&quot;. Wtedy możesz już bezstronnie obserwować rzeczy jakimi są faktycznie i widzisz, że w niczym, absolutnie niczym, nie można znaleźć &quot;ja, mnie, moje&#8230;&quot;. Gdziekolwiek zajrzysz i będziesz tego szukał - nie znajdziesz. Wszędzie tylko &quot;elementy, klocki, składowe, zależności, uwarunkowania&#8230;&quot; a &quot;ja, mnie, moje&#8230;&quot; nie ma ani tu, ani tam. Utrzymując taką percepcję (zgodną przecież z prawdą), niczego sobie nie wmawiasz i stajesz się coraz mniej chciwy, przywiązany, rozproszony&#8230; i w końcu&#8230; wyzwolony.</p> <p>Nie chcę zabrzmieć autorytatywnie, ale to właśnie jest &quot;badanie Dhammy&quot; a jak ktoś ją bada starannie i wytrwale, to i poznaje (teoretyczne podstawy, szczególnie sutty, są tu niesłychanie pomocne). Wtedy przychodzi wgląd a wraz z nim, rośnie motywacja do wysiłku. To trzeci czynnik - energia, wigor, wysiłek - różnie go zwą. Wreszcie powstaje zachwyt i tu - przypuszczam - jest pierwsza jhana. Dalej mogę tylko spekulować, więc zmilczę. :)</p> <p>Miałem o tym napisać długi artykuł, ale ciągle uważam, że jest na to za wcześnie. Nie wiem czy teraz Twój wybór będzie w pełni świadomy, ale przynajmniej mam czyste sumienie, że mogąc coś wnieść, nie zostawiłem Cię całkiem samego z wątpliwościami.</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
					<item>
				<guid>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814#post-3622021</guid>
				<title>(no title)</title>
				<link>http://sasana.wikidot.com/forum/t-1013814/o-oddychaniu#post-3622021</link>
				<description></description>
				<pubDate>Sun, 29 Oct 2017 14:35:19 +0000</pubDate>
				<wikidot:authorName>gość</wikidot:authorName>								<content:encoded>
					<![CDATA[
						 <p>Możliwe że ta medytacja coś przyniesie. Gdy praktykowałem nad pytaniem &quot;kto jest świadomy?&quot;, to wystarczyło zaledwie kilka miesięcy by doświadczyć czegoś na wzór jhany, nieopisanej radości i widzenia świata nowymi oczami. Być może celem praktyki nad słowem Bóg, jest bezpośrednie doświadczenie prawdy na temat istnienia i pozbycia się błędnych przekonań. Równie dobrze można się pozbyć błędnych przekonań studiując dhammę, ale ja wolę trudniej :)<br /> Pozdrawiam</p> 
				 	]]>
				</content:encoded>							</item>
				</channel>
</rss>