Visakha Puja
Lee Ajaan, 27 Jan 2009 09:06

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Kiedy umierają rodzice, ich dorosłe dzieci płaczą i lamentują, noszą się na czarno, aby w ten sposób pokazać swoją żałobę. W dniu Visakha Puja – który jest rocznicą dnia, w którym odszedł nasz ojciec Buddha – również pokazujemy swoją żałobę, ale robimy to w nieco inny sposób. Zamiast płakać, śpiewamy fragmenty, traktujące o cnotach Buddhy, Dhammy i Sanghi. Zamiast ubierać się na czarno, zdejmujemy naszą biżuterię, nie używamy perfum, ani wody kolońskiej i ubieramy się bardzo skromnie. Powstrzymujemy się od spania na wygodnych łóżkach i materacach, na których zazwyczaj śpimy. Zamiast jeść trzy lub cztery razy dziennie, jak robimy to normalnie, redukujemy ilość posiłków do dwóch lub do jednego. Jeśli chcemy okazać żałobę po Buddzie – naszym ojcu - musimy porzucić nasze zwykłe przyjemności w sposób szczery i prawdziwy.

Saṃvega i pasāda
Thanissaro Bhikkhu, 20 Jan 2009 14:55

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Przypomnijmy sobie historię młodego księcia Siddhatthy, który po raz pierwszy zetknął się ze starością, chorobą i śmiercią, a także z wędrownym ascetą. Jest to jeden z najbardziej przystępnych rozdziałów buddyjskiej tradycji. Dzieje się tak głównie za sprawą emocji, jakie ogarnęły młodego księcia. Uczuć, które w swej szczerości płynęły prosto z serca. Siddhattha spostrzegł starość, chorobę i śmierć jako coś przerażającego i uznał, że jedyną drogą ucieczki będzie samotnicze życie wiedzione w lesie. Według Aśvaghoṣy, wielkiego buddyjskiego poety, młody książę miał wielu przyjaciół i członków rodziny, którzy starali się przekonać Siddhatthę do zmiany decyzji. Ich argumenty afirmowały życie, a rady były wyłożone w atrakcyjny sposób – jak mądrze zauważa Aśvaghoṣa. Książę jednak zdawał sobie sprawę, że jeżeli podda się ich namowom, to zaprzeczy swojemu własnemu sercu. To właśnie dzięki kierowaniu się swymi najszczerszymi emocjami, był zdolny podążać ścieżką, wiodącą z dala od powszechnych wartości jego społeczeństwa, a prowadzącą ku Przebudzeniu, przekraczającemu ograniczenia życia i śmierci.

Wdzięczność rodzicom
Sumedho Ajahn, 19 Jan 2009 13:24

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Znów w AMARAVATI – szczególny dzień, dzień pomyślny. Tego ranka wielu z was było tu na uroczystości złożenia tradycyjnej ofiary i szczególnego oddania naszym rodzicom – zarówno tym, którzy odeszli, jak i tym, którzy żyją. W tym dniu rozważamy katańńu kataveti, co w języku palijskim oznacza wdzięczność. Wdzięczność jest pozytywną odpowiedzią na życie. W rozwijaniu katańńu umyślnie przywołujemy do naszej świadomości napotkane w życiu dobre rzeczy. Dlatego, zwłaszcza w ten dzień, pamiętamy o dobroci naszych rodziców i kontemplujemy ją. Nie rozpamiętujemy tego, co zrobili źle. Świadomie wybieramy pamięć o dobroci oraz o życzliwości, jaką mieli dla nas nasi rodzice – nawet jeśli nie zawsze pojawiała się szczodrość. To jest dzień poświęcony pamięci naszych rodziców, pamięci przepełnionej wdzięcznością, dzień przypomnienia sobie wszystkich dobrych rzeczy, jakie dla nas zrobili.

Ignorancja
Thanissaro Bhikkhu, 14 Jan 2009 18:44

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Avijja, palijskie słowo dla określenia ignorancji, jest przeciwieństwem słowa vijja, która oznacza nie tylko "wiedzę", ale także "umiejętność" — tak jak mówimy o umiejętnościach lekarza lub tresera zwierząt. A zatem, gdy Buddha skupia się na ignorancji powodującej stres i cierpienie, mówiąc, że ludzie cierpią z nieznajomości czterech szlachetnych prawd, to nie twierdzi po prostu, że brakuje im informacji lub bezpośredniej wiedzy o tych prawdach. Mówi także, że brakuje im umiejętności w radzeniu sobie z nimi. Cierpią, ponieważ nie wiedzą co robią.

Dhamma dla wszystkich
Lee Ajaan, 14 Dec 2008 18:35

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Zamierzam przypomnieć ci kilka nauk Buddhy, by wzbudzić w tobie determinację do praktykowania zgodnie z zaleceniami Błogosławionego. Nauki te nazywane są Dhammą. Dhamma ozdabia umysł, jak również rozwija jego predyspozycje. Nauki, które chciałbym omówić, pochodzą z tekstu Ovada-Patimokkha (Napomnienia Patimokkhi). Jest to rozprawa o obowiązkach osób, które zostały wyświęcone zgodnie z zaleceniami Buddhy, ale ma również zastosowanie odnośnie osób świeckich, które praktykują. Zatem, także osoby, niepodlegające regule mnisiej, mogą stosować się do tych wskazówek i praktykować je, stając się dobrymi ludźmi. Dzięki temu, że pozostają na straży dorobku religijnego i rozwijają go, są [przysłowiowymi] oczami i uszami, nogami, stopami oraz rękami [doktryny].

Ciężar gór
Thanissaro Bhikkhu, 12 Dec 2008 17:44

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Praktyka, której celem jest zakończenie dukkhi, byłaby krótka i łatwa, gdybyś po prostu nauczył się wnikliwości, która kładzie kres lgnięciu. Metafora dokarmiania pomaga zrozumieć, dlaczego samo dostrzeżenie wad przywiązania nie jest wystarczające do odpuszczenia. Jeśli nie jesteś dość silny, by istnieć bez pożywienia, umysł będzie znajdował nowe sposoby sycenia się i lgnięcia. Musisz więc najpierw wypracować zdrowe nawyki żywieniowe, które wzmocnią umysł – tylko wtedy będzie mógł osiągnąć stan, w którym pokarm nie będzie mu dłużej potrzebny.

Saṁsāra dzielona przez zero
Thanissaro Bhikkhu, 02 Dec 2008 17:29

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Przyjęto, że Nibbāna – cel praktyki buddyjskiej – nie podlega żadnym przyczynom. Stwierdzenie to wydaje się paradoksalne. Skoro cel nie ma przyczyny, to w takim razie, jak może doprowadzać do niego praktyka z natury przecież podległa przyczynowości? To pytanie zadawano sobie już w starożytności. Stworzona na początku naszej ery Milinda-pañha [część kanonu pāḷijskiego wg piątego soboru buddyjskiego – przyp. red.], napisana w formie dialogu Króla Milindy z mnichem Nāgaseną, odpowiada właśnie na to pytanie. Nāgasena, odpowiadając, posługuje się analogią. Mówi, że Nibbāna nie podlega przyczynie, jaką jest Ścieżka, która jedynie nas dokądś kieruje. Tak jak droga na szczyt góry nie spowoduje pojawienia się góry – ona tylko tam prowadzi.

Właściwy umiar
Chah Ajahn, 24 Nov 2008 16:02

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Zachowuj umiar i staraj się być ostrożnym odnośnie sześciu właściwości zmysłowych: oczu widzących formy, uszu słyszących dźwięki, itd. Nieustannie o tym nauczamy, na tak wiele różnych sposobów. Wszystko zawsze sprowadza się do tego wstępnego pouczenia . Ale bądźmy wobec siebie szczerzy, czy zawsze jesteśmy świadomi tego, co się wydarza? Czy pojawia się zachwyt, gdy oko coś zobaczy? Czy naprawdę to badamy? Jeśli tak, będziemy wiedzieli, że właśnie ten zachwyt jest przyczyną narodzin cierpienia. Awersja jest przyczyną narodzin cierpienia. Te dwie reakcje mają w rzeczywistości takie samo znaczenie. Gdy się pojawiają, możemy zobaczyć ich wady. Gdy pojawia się zachwyt, jest jedynie zachwytem. Gdy pojawia się awersja, jest jedynie awersją. To jest sposób, aby je uciszyć.

Wprowadzenie do Dhammapady
Bodhi Bhikkhu, 23 Nov 2008 19:55

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Od czasów starożytnych aż po dzień dzisiejszy, Dhammapada była i jest uznawana za najbardziej zwięzłe przedstawienie nauki Buddy, jakie można znaleźć w kanonie palijskim, oraz za główny duchowy testament wczesnego buddyzmu. W krajach wyznających buddyzm Theravady, takich jak Sri Lanka, Birma i Tajlandia, wpływ Dhammapady jest wszechobecny. Jest ona wiecznie świeżym źródłem tematów kazań i dyskusji, przewodnikiem w rozwiązywaniu niezliczonych problemów życia codziennego, materiałem do wstępnych duchownych pouczeń dla nowicjuszy w klasztorach. Można oczekiwać, iż nawet doświadczeni pustelnicy o skłonnościach kontemplacyjnych zaszyci w leśnych pustelniach czy górskich jaskiniach, wśród swych nielicznych dóbr materialnych będą mieli kopię tej książki. Ponadto podziw dla Dhammapady nie ograniczał się jedynie do zadeklarowanych wyznawców buddyzmu. Wszędzie tam, gdzie ją poznawano, jej moralna szczerość, realistyczne pojmowanie życia ludzkiego, aforystyczna mądrość i poruszający przekaz drogi ku wolności od cierpienia, zyskiwały jej oddanie i cześć ludzi reagujących na to, co dobre i prawdziwe.

Przekroczyć próg mądrości - polemika
Bodhi Bhikkhu, 22 Nov 2008 11:14

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

W krytyce buddyzmu za tzw. "soteriologię negatywną" papieża Jana Pawła II, odzwierciedlają się echa oszacowywania nauk buddyjskich, które były szeroko głoszone przez chrześcijańskich misjonarzy w XIX wieku. Wedle tego poglądu buddyzm jest ponurą doktryną, której eskapizm neguje świat i ma na celu unicestwienie jednostki w bezimiennej nicości. Uczeni badacze azjatyckiej religii, włączając w to chrześcijan o otwartych umysłach, od dawna uważają tą charakterystykę buddyzmu za błędną. Ten negatywny pogląd na buddyzm był po części zakorzeniony w zwykłym nieporozumieniu, a po części w rozważnym wykoślawieniu, mającym na celu usprawiedliwienie ewangelizacyjnych ambicji chrześcijańskich misji. Dlatego dziwne jest, że obecna głowa kościoła katolickiego powtarza te przebrzmiałe argumenty, pozostające w sprzeczności z polityką "otwartości", zainaugurowaną na II soborze watykańskim w latach 60-tych. Trudno nie podejrzewać, że dokonana przez papieża negatywna ocena buddyzmu jest - podobnie jak jego XIX-wiecznych poprzedników - motywowana tkwiącym u podstaw misjonarskim programem.

Bardziej doskonała Droga Środka
Whitney Cobai Scott, 19 Nov 2008 16:00

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Religioznawcy często powtarzają powszechną prawdę, iż przyswojenie nowej religii i przyjęcie jej jako własnej, zajmuje danej kulturze około dwóch wieków. Buddyzm zdecydowanie nie jest nową religią na świecie. Niemniej jednak może się przemienić w coś nowego, w miarę przystosowywania się do kultury euro-amerykańskiej. Tak ulepszony buddyzm może zaniedbywać istotne elementy oryginalnych nauk, na rzecz wartości i praktyk, które dodadzą nam, praktykującym komfortu. Jako przedstawiciele Ameryki Północnej i Europy, wydajemy się być szczególnie przyciągani przez atrakcyjny i psychologicznie zrozumiały projekt duchowego oświecenia, ale na własne ryzyko zaniedbujemy inne, fundamentalne wartości i praktyki buddyjskie.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 15
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:46

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Celem medytacji Vipassana jest ni mniej, ni więcej, tylko radykalna i trwała transformacja całego twojego doświadczenia zmysłowego i poznawczego. Ma ona zrewolucjonizować całe twoje doświadczenie życiowe. Czas, kiedy siedzisz w medytacji, przeznaczony jest na to, by umysł nabrał nowych nawyków. Uczysz się nowych sposobów odbierania i rozumienia doznań. Rozwijasz nowe metody radzenia sobie ze świadomymi myślami oraz nowe podejście do bezustannego napływu emocji. Te nowe zachowania umysłu naprawdę muszą stać się częścią całego życia. W przeciwnym przypadku medytacja jest jałowa i bezowocna, jest teorią, która nie ma połączenia z resztą życia. Bardzo ważny jest wysiłek służący temu, by połączyć te dwie rzeczy. Częściowe przeniesienie nastąpi automatycznie, ale proces ten będzie długotrwały i niepewny. Najprawdopodobniej będziesz miał poczucie, że zmierzasz donikąd, i zniechęcisz się do praktyki, którą uznasz za bezowocną.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 14
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:42

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Koncentracja i uważność to dwie oddzielne funkcje. Każda z nich odgrywa swoją rolę w medytacji, a związek pomiędzy nimi jest określony i delikatny. Koncentracja jest często nazywana skupieniem umysłu na jednym (one-pointedness of mind). Polega ona na zmuszaniu umysłu, by pozostawał w jednym, statycznym punkcie. Proszę zwrócić uwagę na słowo ZMUSZANIE. Koncentracja to w dużym stopniu czynność wymuszona. Można ją rozwinąć siłą, zwykłą nieustępliwą siłą woli. Kiedy już się ją rozwinie, zachowuje ona posmak tej siły. Uważność, z kolei, jest delikatna i prowadzi do subtelnej wrażliwości. Koncentracja i uważność są partnerami podczas medytacji. Uważność jest wrażliwa - zauważa rzeczy. Koncentracja dostarcza siły - utrzymuje uwagę na jednej rzeczy. W idealnej sytuacji uważność również jest w tym związku. Uważność wybiera przedmiot skupienia i zauważa, kiedy skupienie odchodzi. Koncentracja wykonuje pracę polegającą na utrzymaniu ciągłej uwagi na wybranym przedmiocie. Jeśli którykolwiek z tych dwóch elementów jest słaby, medytacja schodzi na manowce.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 13
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:40

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Słowo "uważność" to tłumaczenie słowa "Sati" z języka Pali. Sati to aktywność. Co to dokładnie znaczy? Nie można udzielić dokładnej odpowiedzi, przynajmniej nie za pomocą słów. Słowa powstają na symbolicznych poziomach umysłu i opisują te rzeczywistości, którymi zajmuje się myślenie symboliczne. Uważność jest presymboliczna.

Nie jest ona ograniczona logiką. Tak czy inaczej, można jej doświadczyć - dosyć łatwo - i można ją opisać, o ile pamięta się, że słowa to tylko palec wskazujący na księżyc·. Nie są tym, co opisują. Rzeczywiste doświadczenie wykracza poza słowa i jest ponad symbolami. Uważność można opisać za pomocą pojęć zupełnie odmiennych od tych, których tu użyjemy, a mimo to każdy opis może być prawdziwy.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 12
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:36

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Wspaniale ci się medytuje. Twoje ciało tkwi w całkowitym bezruchu, a umysł jest wyciszony. Podążasz po prostu płynnie za oddechem… wdech, wydech, wdech, wydech… spokojny, pogodny, skoncentrowany. Wszystko jest doskonałe. I wtedy, nagle, pojawia ci się w głowie myśl nie mająca nic wspólnego z medytacją: "Ale mam ochotę na loda". Oczywiście, to jest dekoncentracja. Nie to miałeś robić. Zauważasz to, powracasz do oddechu, z powrotem do płynnego rytmu: wdech, wydech, wdech, wydech. I wtedy pojawia się: "Zapłaciłem ten rachunek za gaz?". Kolejne rozproszenie. Zauważasz i to, i znowu powracasz do oddechu.

Wdech, wydech, wdech, wydech…

"Jest nowy film science-fiction. Może pójdę go obejrzeć we wtorek wieczorem. Nie, nie we wtorek, bo w środę mam dużo roboty. Lepiej we czwartek…" Kolejne rozproszenie. Zostawiasz je i powracasz do oddechu, tylko że niecałkiem ci się to udaje, bo zanim kolejny raz powrócisz do oddechu, znowu słyszysz w głowie: "Ale mnie bolą plecy". I tak to idzie, rozproszenie za rozproszeniem, pozornie bez końca.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 11
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:31

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Wcześniej czy później każdy medytujący natrafi podczas praktyki na coś, co go rozproszy, i potrzebne mu będą wskazówki, jak sobie z tym radzić. Istnieją eleganckie sposoby na to, by pomóc ci powrócić na właściwy tor szybciej, niż gdybyś usiłował dokonać tego jedynie za pomocą silnej woli. Koncentracja i uważność idą ręka w rękę. Jedno jest dopełnieniem drugiego. Jeśli którekolwiek z nich jest słabe, ma to wpływ na drugie. Gdy mamy gorsze dni, zwykle trudno nam się skoncentrować. Umysł wędruje bez celu. Potrzebna ci metoda przywrócenia koncentracji, nawet jeśli umysł się temu sprzeciwia. Na szczęście taka metoda istnieje. W rzeczywistości masz wybór spośród różnorodnych, tradycyjnych, praktycznych sposobów.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 10
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:26

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Medytując, napotkasz problemy, jak każdy. Przybierają one różnoraką postać, a jedyne, czego możesz być pewien, to to, że się pojawią. Cała sztuka w tym, aby radząc sobie z nimi, przyjąć odpowiednią postawę. Trudności to nieodłączna część twojej praktyki. Nie należy ich unikać. Należy je wykorzystać. Dostarczają nam nieocenionej okazji do nauki.

Powodem, dla którego tkwimy w marazmie, jest to, że nieustannie uciekamy od swoich problemów i gonimy za przyjemnościami. Medytacja dostarcza nam sytuacji laboratoryjnej, w której możemy zbadać ten syndrom i odkryć sposoby radzenia sobie z nim. Różne przeszkody i problemy powstające podczas medytacji są wodą na nasz młyn. Są materiałem, z którym pracujemy. Nie ma przyjemności bez odrobiny bólu. Nie ma bólu bez odrobiny przyjemności. Życie składa się z radości i smutków, które idą ręka w rękę. Medytacja nie jest wyjątkiem. Będą dobre i złe chwile, ekstaza i lęk.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 9
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:19

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

W krajach buddyzmu Theravada tradycyjnie rozpoczyna się sesje medytacyjne od intonowania pewnych formułek. Amerykanie zwykle odrzucają je już na pierwszy rzut oka, traktując je jedynie jako nieszkodliwe rytuały. Jednakże, te tzw. rytuały, zostały stworzone i udoskonalone przez grono praktycznych i oddanych osób, i służą celom wyłącznie praktycznym. Warto przyjrzeć im się dokładniej.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 8
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:10

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

W medytacji trzymamy się tej samej prostej procedury. Wyznaczamy konkretny czas, poświęcony wyłącznie rozwijaniu umiejętności umysłu nazywanej uważnością. Czas ten przeznaczamy wyłącznie na tę czynność i tak sobie wszystko organizujemy, żeby nic nam nie przeszkadzało. Nie jest to umiejętność, której łatwo się nauczyć. Spędziliśmy całe życie wyrabiając w sobie nawyki mentalne, które w rzeczywistości stanowią przeciwieństwo ideału nieustającej uważności. Uwolnienie się od tych nawyków wymaga pewnej strategii. Jak już zostało powiedziane, nasze umysły są jak szklanka z mętną wodą. Celem medytacji jest usunięcie osadu, tak abyśmy mogli zobaczyć, co jest w wodzie. Najlepiej jest po prostu pozwolić mu się osadzić. Daj mu czas, a sam się osadzi. W końcu woda będzie czysta. W medytacji przeznaczamy wyznaczony czas właśnie na ten proces oczyszczenia. Jeśli przyglądamy się temu z zewnątrz, wydaje się to być całkowicie bezużyteczne. Siedzimy sobie i pozornie tyle z nas pożytku co z kamiennego posągu. Wewnątrz jednak dużo się dzieje. Ta mentalna zupa osadza się, a umysł się oczyszcza, co przygotowuje nas do tego, by radzić sobie z tym, co przyniesie życie.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 7
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:08

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Medytacja, której nauczamy, nazywana jest Medytacją Wglądu. Jak już zostało powiedziane, ilość rozmaitych obiektów, na których można się skupić podczas medytacji jest niemalże nieograniczona, a przez wieki ludzie wykorzystali wielką ich liczbę. Nawet w tradycji Vipassana istnieje zróżnicowanie. Niektórzy nauczyciele medytacji nauczają, by podążać za oddechem, obserwując podnoszenie się i opadanie brzucha. Inni polecają skupienie się na odczuciu kontaktu ciała z poduszką, dłoni spoczywającej na drugiej dłoni, lub stykających się nóg. Jednakże metoda, którą wyjaśniamy poniżej, uważana jest za najbardziej tradycyjną i przypuszczalnie właśnie jej Budda nauczał swoich uczniów. Satipatthana Sutta, oryginalna rozprawa Buddy na temat uważności, mówi w szczególności, że należy rozpocząć od skupiania uwagi na oddechu, a w następnej kolejności obserwować wszystkie inne pojawiające się zjawiska fizyczne i umysłowe.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 6
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:06

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Medytacja praktykowana jest już od kilku tysięcy lat. To dość dużo czasu na eksperymentowanie, a procedura została bardzo starannie udoskonalona. Praktyka buddyjska zawsze uznawała, że ciało i umysł są ze sobą ściśle powiązane, a jedno wpływa na drugie. W związku z tym zaleca się pewne praktyki fizyczne, które ogromnie wspomagają proces doskonalenia się. Należy się do nich stosować. Pamiętaj jednak, że te postawy są jedynie pomocą w praktyce. Nie pomyl ich z praktyką. Medytacja nie oznacza siedzenia w pozycji lotosu. To czynność umysłu. Można ją praktykować, gdzie się chce. Lecz postawy te pomogą ci w opanowaniu tej czynności, przyspieszą rozwój i postępy. Wykorzystaj je.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 5
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 17:01

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Choć tematów medytacji jest wiele, zdecydowanie zalecamy, by zacząć od całkowitego skupienia uwagi na oddechu, po to by wejść w stan niezbyt głębokiej koncentracji. Pamiętaj, to nie jest praktyka techniki koncentracji. Praktykujesz uważność, do której potrzebna jest ci tylko częściowa, niezbyt głęboka koncentracja. Celem jest doskonalenie uważności, której kulminacją jest wgląd i mądrość, by zrozumieć prawdę taką, jaka jest. Celem jest dokładne poznanie rzeczywistego mechanizmu współdziałania ciała i umysłu. Celem jest pozbycie się psychicznych zadr, po to by uczynić swoje życie prawdziwie spokojnym i szczęśliwym. Umysłu nie można oczyścić, jeśli nie będziemy postrzegać rzeczy takimi, jakie są. "Widzenie rzeczy takimi, jakie są" to wyrażenie niejednoznaczne i niosące ze sobą wiele treści. Wielu początkujących medytujących zastanawia się, co mamy na myśli, ponieważ każdy, kto ma dobry wzrok, dostrzega jakie rzeczy są.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 4
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 16:52

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

W ostatnim stuleciu zachodnia nauka poczyniła niezwykłe odkrycie w dziedzinie fizyki. Jesteśmy częścią świata, który nas otacza. Sama czynność obserwacji wpływa na rzeczy, które obserwujemy. Rozważmy następujący przykład. Elektron jest niezwykle mały. Nie można go zobaczyć bez specjalnej aparatury, i od tej aparatury zależy, co obserwator zobaczy. Z jednej strony, jeśli spojrzymy na elektron wydaje się on być cząsteczką, maleńką twardą kulką, która odbija się od tego co napotka i porusza się po liniach prostych. Z drugiej jednak strony elektron wydaje się przyjmować postać niematerialnej fali, promieniuje i pulsuje. Elektron to raczej wydarzenie niż przedmiot. A obserwator uczestniczy w tym wydarzeniu dzięki samemu procesowi obserwacji. Tego typu interakcji nie da się uniknąć w żaden sposób.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 16
Gunaratana Henepola, 17 Nov 2008 16:44

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Z medytacji możesz spodziewać się pewnych korzyści. Na początku są to praktyczne, prozaiczne rzeczy, dalsze etapy mają charakter głęboko transcendentalny. Ich skala waha się od prostoty po majestat i wysublimowanie. Przedstawimy tu niektóre z nich. Jedyne, co się liczy, to twoje własne doświadczenie.

To, co nazywamy przeszkodami, to coś więcej niż tylko nieprzyjemne nawyki umysłu. Są pierwotnym przejawem procesu ego samego w sobie. Poczucie ego jako takie jest przede wszystkim poczuciem oddzielenia - postrzeganiem dystansu pomiędzy tym, co nazywamy "ja", a tym, co nazywamy "inni". Takie postrzeganie ma miejsce tylko wtedy, gdy jest nieustannie podsycane, a tym, co je podsyca, są przeszkody.

Medytacja Vipassana w prostych słowach - Rozdział 3
Gunaratana Henepola, 15 Nov 2008 18:40

mobi2.jpg
epub2.jpg
pdf2.jpg

Medytacja to słowo, a słowa są używane w różny sposób przez różne osoby. Takie stwierdzenie może wydawać się banalne, lecz tak nie jest. Ważne jest, by precyzyjnie określić, co dokładnie rozumiemy przez słowa, których używamy. Na przykład: każda kultura na Ziemi stworzyła jakiś rodzaj praktyki umysłu, który można by określić mianem medytacji. Wszystko zależy od tego, jak ścisłą definicję przyjmiemy. Medytację praktykują wszyscy, od Eskimosów po mieszkańców Afryki. Techniki te są niezwykle zróżnicowane i nie zamierzamy tutaj wymieniać ich wszystkich. Od tego są inne książki. Dla celów tej książki ograniczymy się do omówienia tych praktyk, które są najlepiej znane na Zachodzie i najczęściej kojarzone ze słowem medytacja.