Podstawowe zasady moralne oraz instrukcje do medytacji

Medytacji nie praktykujemy po to, by zdobyć czyjś podziw. Praktykujemy po to, by przyczynić się do zwiększenia spokoju na świecie. Staramy się stosować do nauk Buddhy i przyjmować instrukcje nauczycieli godnych zaufania w nadziei, że my także możemy osiągnąć stan szlachetności Buddhy. Gdy sami urzeczywistnimy ten stan, wolny od zanieczyszczeń, będziemy mogli zainspirować innych i podzielić się z nimi Dhammą, prawdą.

Nauki Buddhy można podzielić na trzy części, które dotyczą: sīla – moralności, samādhi – skupienia i paññā – mądrości intuicyjnej.

Sīla wymieniona jest na początku, ponieważ stanowi ona podstawę pozostałych dwóch. Ważności sīla nie sposób przecenić. Bez niej podjęcie następnych praktyk jest niemożliwe. Dla ludzi świeckich podstawowy poziom sīla składa się z pięciu wskazań lub reguł treningu. Są to: powstrzymywanie się od odbierania życia, powstrzymywanie się od brania tego, co nie zostało nam dane, powstrzymywanie się od nieodpowiedniej aktywności seksualnej, powstrzymywanie się od kłamania oraz powstrzymywanie się od zażywania środków odurzających. Przestrzeganie tych zaleceń sprzyja rozwojowi podstawowej czystości, która z kolei ułatwia postęp na drodze praktyki.

Podstawowe poczucie człowieczeństwa

Sīla nie jest zbiorem przykazań pozostawionych przez Buddhę i nie powinno się jej ograniczać do nauk buddyjskich. W rzeczywistości wywodzi się ona z podstawowego poczucia człowieczeństwa. Przypuśćmy, że opanował nas gniew i chcemy skrzywdzić drugą osobę. Jeżeli wczujemy się w sytuację tej osoby i uczciwie rozważymy nasze zamiary, to zaraz powiemy sobie: „Nie, nie chciałbym, żeby tak postąpiono ze mną. Byłoby to okrutne i niesprawiedliwe”. Jeżeli tak oceniamy działanie, które planujemy, to z pewnością jest ono szkodliwe.

Moralność można zatem postrzegać jako przejaw naszego poczucia jedności z innymi istotami. Wiemy, co to znaczy zostać skrzywdzonym, więc z miłości i troski postanawiamy nie krzywdzić innych. Powinniśmy zobowiązać się do mówienia prawdy i unikania słów pełnych zniewagi, fałszu i pogardy. W miarę jak będziemy praktykować powstrzymywanie się od gniewnych działań i gniewnych słów, ten niesubtelny i niekorzystny stan umysłu stopniowo przestanie się pojawiać lub przynajmniej straci na sile i będzie się pojawiał coraz rzadziej.

Gniew, rzecz jasna, nie jest jedyną przyczyną krzywdzenia innych istot. Może nią być chciwość, która skłoni nas do zabierania czegoś innym w nielegalny lub nieetyczny sposób. Może nasze pożądanie seksualne spowoduje skierowanie naszego pragnienia ku czyjemuś partnerowi. I tu także – jeżeli rozważymy, jak bardzo moglibyśmy kogoś skrzywdzić tym działaniem – będziemy się usilnie starać nie ulec naszej żądzy.

Substancje odurzające, nawet w niewielkich ilościach, sprawiają, że stajemy się mniej wrażliwi i bardziej podatni na gniew i chciwość. Niektórzy bronią narkotyków lub alkoholu, mówiąc, że nie są one aż tak szkodliwe. Wręcz przeciwnie, są one bardzo niebezpieczne; mogą doprowadzić do tego, że nawet osoba o dobrym sercu zapomni się pod ich wpływem. Niczym współsprawcy przestępstwa, środki odurzające otwierają drzwi do rozmaitych problemów, począwszy od zwykłego mówienia głupstw do niewytłumaczalnych wybuchów wściekłości czy do zaniedbań, które mogą być zgubne w skutkach dla nas samych i dla innych. Trudno, w istocie, przewidzieć zachowanie człowieka pozostającego pod wpływem środków odurzających. Powstrzymywanie się od ich zażywania umożliwia nam zatem przestrzeganie pozostałych wskazań.

Dla tych, którzy są oddani praktyce i pragną rozwijać dalszą dyscyplinę istnieją również zestawy ośmiu i dziesięciu wskazań dla osób świeckich, dziesięciu wskazań dla thilashin oraz Vinaya, czyli dwieście dwadzieścia siedem reguł dla mnichów. Więcej informacji na temat tych form sīla znajduje się w słowniku.

Doskonalenie dyscypliny podczas odosobnienia

Podczas odosobnienia medytacyjnego warto zmienić pewne elementy naszego zachowania po to, aby wzmocnić praktykę medytacji. W trakcie odosobnienia najstosowniejszą formą właściwej mowy jest cisza, a najstosowniejszą formą postawy seksualnej jest celibat. Posiłki powinny być lekkie, co zapobiegnie ospałości i osłabi apetyt zmysłowy. Buddha zalecał post od południa do ranka dnia następnego; jeżeli jest to trudne, można zjeść mały posiłek po południu. Gdy zyskamy w ten sposób czas na praktykę, możemy odkryć, że smak Dhammy przewyższa wszystkie smaki tego świata!

Kolejną pomocą w rozwoju wglądu i mądrości jest czystość. Należy się kąpać, przycinać paznokcie i włosy i dbać o regularne wypróżnianie jelit. Jest to czystość osobista. Jeśli chodzi o czystość zewnętrzną, należy utrzymywać ubranie oraz sypialnię w należytym porządku. Powiada się, że przestrzeganie tych zasad skutkuje jasnością i lekkością umysłu. Oczywiście czystość nie powinna stać się obsesją. Ponadto podczas odosobnienia niestosowne są ozdoby, kosmetyki, perfumy ani też czasochłonne czynności służące upiększaniu ciała.

Tak naprawdę nie ma na tym świecie wspanialszej ozdoby niż czystość zachowania, nie ma lepszego schronienia ani żadnej innej podstawy do rozkwitu wglądu i mądrości. Sīla daje piękno, które nie jest jedynie zewnętrzne, lecz które pochodzi z serca i odzwierciedla się w całej osobie. Jest to prawdziwa ozdoba na wszystkie sezony, odpowiednia dla każdego, bez względu na wiek, pozycję i okoliczności. Proszę więc, dbaj o czystość i żywotność swoich zalet moralnych.

Sama praktyka sīla, nawet jeśli w dużym stopniu udoskonalimy mowę i działania, nie wystarczy jednak do całkowitego ujarzmienia umysłu. Potrzebna jest również metoda, która doprowadzi nas do duchowej dojrzałości, do urzeczywistnienia prawdziwej natury życia, a umysł – do wyższego stopnia rozumienia. Tą metodą jest medytacja.

Instrukcje do medytacji

Buddha zasugerował, że do medytacji najlepsze jest miejsce w lesie pod drzewem lub inne bardzo spokojne i ciche miejsce. Powiedział, że medytujący powinien usiąść w ciszy i spokoju, ze skrzyżowanymi nogami. Jeżeli ta pozycja jest zbyt trudna, można przyjąć inną pozycję siedzącą. Osoby cierpiące na ból pleców mogą siedzieć na krześle. Aby osiągnąć spokój umysłu, należy najpierw uspokoić ciało. Ważne jest więc, żeby wybrać pozycję, która będzie komfortowa przez dłuższy czas.

Usiądź z wyprostowanymi plecami, pod kątem prostym do ziemi, lecz niezbyt sztywno. Nietrudno zrozumieć, dlaczego mamy siedzieć prosto. Zgięte lub przekrzywione plecy wkrótce zaczną boleć. Ponadto wysiłek fizyczny, który utrzymuje nas w pozycji siedzącej bez wsparcia, dodaje energii praktyce medytacji.

Zamknij oczy. Teraz skup uwagę na brzuchu. Oddychaj normalnie, nie wymuszaj oddechu, nie zwalniaj go ani nie przyśpieszaj, niech będzie naturalny. Skieruj uwagę na doznania podczas wdechu, gdy brzuch się unosi, oraz przy wydechu, gdy brzuch opada. Wyostrz teraz uwagę i upewnij się, że umysł jest świadomy całości tego procesu. Od samego początku bądź świadom wszystkich doznań związanych z unoszeniem brzucha. Utrzymuj nieprzerwaną uwagę w połowie i na końcu unoszenia. Następnie stań się świadomy doznań związanych z opadaniem brzucha; na początku, w środku i na końcu opadania.

Mimo że opisujemy tu wznoszenie się i opadanie brzucha tak, jakby miały początek, środek i koniec, czynimy tak jedynie po to, żeby pokazać, że powinieneś utrzymywać ciągłą i dogłębną uwagę. Nie sugerujemy, żebyś dzielił te procesy na trzy segmenty. Staraj się być świadomy każdego z tych ruchów, od początku do końca jako jednego procesu, jako całości. Obserwuj odczucia bez nadmiernego skupienia, a zwłaszcza nie staraj się rozpatrywać, kiedy ruch brzucha zaczyna się lub kończy.

Ważną rzeczą w medytacji jest zarówno wysiłek, jak i sprecyzowany cel, tak by umysł bezpośrednio i wyraźnie wykrywał doznania. Do uzyskania precyzji i dokładności przydatne jest miękkie odnotowywanie w myślach obiektów uwagi i nadawanie im nazw, można powtarzać delikatnie i w ciszy np.: „wznoszenie, wznoszenie… opadanie, opadanie”.

Powracanie z błądzenia

Nadejdą chwile, kiedy umysł będzie błądził. Zaczniesz o czymś myśleć. Obserwuj wówczas umysł! Stań się świadomy tego, że myślisz. Aby ujrzeć to jaśniej, odnotuj tę myśl, nadając jej w milczeniu nazwę „myślenie, myślenie”, po czym powróć do wznoszenia i opadania.

Tak samo należy postępować z obiektami uwagi, które pojawiają się u tak zwanych sześciu bram zmysłów: oka, ucha, nosa, języka, ciała i umysłu. Pomimo wysiłku nikt nie jest w stanie być doskonale skupiony na wznoszeniu i opadaniu brzucha bez przerwy. Nieuchronnie pojawią się inne obiekty i zdominują naszą uwagę. Zasięg medytacji obejmuje zatem wszystkie nasze doświadczenia: obrazy, dźwięki, zapachy, smaki, odczucia cielesne oraz takie obiekty umysłowe, jak obrazy w wyobraźni czy emocje. Kiedy pojawi się któryś z tych obiektów, należy skierować uwagę bezpośrednio na niego i nadać mu w myśli nazwę.

Kiedy podczas medytacji w pozycji siedzącej pojawi się w umyśle inny obiekt, na tyle silny, że oderwie uwagę od wznoszenia i opadania brzucha, wówczas należy go wyraźnie odnotować. Jeżeli na przykład podczas medytacji pojawi się głośny dźwięk, świadomie skieruj nań uwagę, kiedy tylko go usłyszysz. Stań się świadomy tego dźwięku w bezpośredni sposób i zidentyfikuj go jednoznacznie za pomocą nazwy wypowiedzianej miękko w myśli: „słyszenie, słyszenie”. Gdy dźwięk zaniknie i przestanie dominować, powróć do wznoszenia i opadania. Jest to podstawowa zasada w medytacji w pozycji siedzącej.

Do formowania nazw w myśli nie potrzebujemy złożonych definicji. Najlepiej użyć jednego prostego słowa. Odnośnie do oka, ucha i języka mówimy po prostu: „widzenie, widzenie… słyszenie, słyszenie… smakowanie, smakowanie”. W stosunku do doznań w ciele można użyć bardziej opisowych określeń, takich jak ciepło, ucisk, twardość czy ruch. Można mieć wrażenie, że obiekty umysłowe są niezwykle różnorodne, w rzeczywistości jednak tworzą one zaledwie kilka odrębnych kategorii, takich jak myślenie, wyobrażanie, pamiętanie, planowanie i wizualizowanie. Pamiętaj przy tym, że technika odnotowywania nie służy rozwinięciu zdolności językowych. Technika odnotowywania pomaga nam jasno postrzegać rodzaj naszego doświadczenia bez zagłębiania się w jego znaczenie. Wyrabia ona siłę umysłu i ostrość skupienia. To, czego poszukujemy w medytacji, to dogłębna, jasna i precyzyjna świadomość ciała i umysłu. Ta bezpośrednia świadomość ukazuje nam prawdę o naszym życiu, rzeczywistą naturę procesów umysłowych i fizycznych.

Medytacja nie musi się zakończyć po godzinie siedzenia. Można ją kontynuować w ciągu dnia. Kiedy wstajesz z siedzenia, odnotuj to uważnie, począwszy od intencji otworzenia oczu. „Intencja, intencja… otwieranie, otwieranie”. Doświadcz tego zjawiska umysłowego, jakim jest pojawienie się intencji, oraz poczuj wrażenia przy otwieraniu oczu. Z pełną mocą obserwacji, uważnie i precyzyjnie, kontynuuj odnotowywanie zmian postawy, aż do momentu, kiedy wstaniesz i zaczniesz iść. Również przez cały dzień powinieneś być przytomny i odnotowywać w myśli wszystkie inne czynności, takie jak przeciąganie się, zginanie ręki, unoszenie łyżki, ubieranie się, mycie zębów, zamykanie drzwi, otwieranie drzwi, zamykanie powiek, jedzenie itd. Wszystkie te czynności powinny być odnotowane z uwagą i miękko opatrzone w myśli nazwą.

Powinieneś się starać o utrzymanie nieprzerwanej uważności przez cały czas, kiedy nie śpisz. W istocie nie jest to trudne zadanie; to po prostu siedzenie i chodzenie oraz obserwowanie wszystkiego, co się dzieje.

Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: Facebook

Tytuł oryginału: In This Very Life. The Liberation Teachings of the Buddha
Źródło: © Suddhamma Foundation 1991
Polskie wydanie: Alma Yoray
Copyright: Rony Epstein 2016
Dla upamiętnienia Almy Yoray

Tłumaczenie: Marek Tarnowski, Anna Klegon, Barbara Bolibok, Zbigniew Molski
Redakcja: Agnieszka Dacuń-Skowronek, Alicja M. Lewińska, Krystyna Szczepaniak, Marcin Fabjański
Redakcja II wydania: Alicja Brylińska, Piotr Jagodziński
Digitalizacja: Jacek Wosiński
Skład: Monika Zapisek

Image0001%20%281%29.png


Redakcja portalu tłumaczeń buddyjskich: http://SASANA.PL/